Zamość: Bezpańskie koty zabezpieczone przez policjantów
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 1 komentarz
- Czytany 814 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
- Dzielnicowi dowiedzieli się, że na terenie jednego z zamojskich osiedli w niezamieszkałym domu przebywają koty. Nie wiadomo było czy zwierzęta mają zapewnione właściwe warunki i w jakim są stanie. W związku z tym, we współpracy z przedstawicielami fundacji „Kudłaty Przyjaciel” oraz Inspekcji Weterynaryjnej w czwartek (5 grudnia) pojechali tam i zweryfikowali informację. Okazało się, że w pustostanie mieszkały dwa koty. W czasie interwencji na miejscu pojawił się również współwłaściciel posesji, który wyjaśnił służbom, że koty wałęsały się po ulicach miasta, były bezpańskie. Nie miał możliwości zabrania kotów do domu, w którym mieszkał, postanowił więc przynieś je do pustostanu. Wyjaśnił też, że regularnie je dokarmiał - relacjonuje Dorota Krukowska – Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji. - Koty były dożywione, jednak z uwagi na złe warunki, w których przebywały podjęto decyzję o umieszczeniu ich w schronisku dla zwierząt. Tam koty otrzymają odpowiednią pomoc weterynarza i będą czekały na nowego właściciela - dodaje.
Apelujemy, aby nie być obojętnym na los zwierząt.
1 komentarz
-
Bezpańskie? A może pańskie? Pańskie bo podrzucane przez bezlitosnych ludzi. Dobrze że te kotki dokarmiał ten Pan-miał litość , a podrzucający powinni być surowo karani (tylko gdzie ich szukać?). Znam kilka przypadków, gdzie pojawiły się u moich znajomych podrzucone kociaki, a jednej ze znajomych podrzucali po kilka kociaków, w tej chwili ma tych kotów gromadę. Mieszka sama, boryka się z problemami, do tego podrzucają jej te kotki, kiedyś tak było, że jadąca ulicą zatrzymała auto i wyrzuciła przez okno twa kociaki, po czym ruszyła z impetem, znajoma nawet nie zdążyłaby zapisać numeru auta. Niedawno mojej innej znajomej która ma problemy zdrowotne podrzucono dwa kociaki, a ma swoich trójkę, to jest niepojęte do czego są zdolni ludzie. Podłość ludzka nie zna granic, a wystarczyłoby wysterylizować kotkę, ech...szkoda gadać. Pozdrawiam wszystkich którym los takich zwierzątek nie jest obojętny z fundacji 'Koci Zamość', fundacji 'ZEA', fundacji "Kudłaty przyjaciel", oraz innych którzy pomagają znaleźć przytuliska dla porzucanych kotów.