Zamość: 15-latek na hulajnodze uderzył w toyotę
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 7 komentarzy
- Czytany 1392 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
Do wypadku doszło kilka minut przed godziną 8.00.
- Na miejscu policjanci wstępnie ustalili, że kierująca samochodem wyjechała z ulicy Orlej na ulicę Partyzantów, po chwili zdecydowała się skręcić w lewo w ulicę Zacisze. Wykonując ten manewr zauważyła kierującego hulajnogą elektryczną, który jechał ciągiem pieszo – rowerowym od strony Nowego Miast zbliżając się do przejazdu dla rowerów. Nie zdążyła zareagować, hulajnoga uderzyła w prawy bok jej pojazdu, a kierujący hulajnogą – w przednią szybę auta. Na szczęście 15-latek z Zamościa, który kierował hulajnogą miał kask ochronny - relacjonuje Dorota Krukowska – Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji. - Nastolatka załoga karetki pogotowia ratunkowego przetransportowała do szpitala. Po badaniach okazało się, że 15-latek doznał obrażeń, na szczęście nie zagrażają one jego życiu - dodaje.
Toyotą kierowała 44-letnia mieszkanka gminy Zamość. Policyjne badanie alkomatem potwierdziło, że zarówna kierująca autem, jak i nastolatek byli trzeźwi.
Policjanci ustalają dokładne okoliczności wypadku i apelują do wszystkich uczestników ruchu drogowego o zachowanie ostrożności.
7 komentarzy
-
Obserwuję od dłuższego czasu zachowania osób jadących na hulajnodze. Ich "grzech powszedni" to: jazda z nadmierną prędkością, bez obserwacji otoczenia (nigdy nie widziałem hulajnogi jadącej poniżej 20 km/h, zawsze pędzą), ponadto hulajnogi nie mają włączonego oświetlenia, tak jak samochody czy motocykle, co znacznie poprawiłoby ich widoczność. Kierujący hulajnogami zakładają, że wyznaczony dla nich pas chodnika to jak tory dla pociągów, kto się znajdzie na ich drodze (pieszy, czy pojazd) będzie potrącony. Nie muszą znać zasad ruchu drogowego, bo wszędzie mają pierwszeństwo! Ta nonszalancja znajduje odbicie w ilości wypadków z udziałem hulajnóg w całym kraju. Kierujący hulajnogami zapominają, że to oni "wdarli się na chodniki", które zawsze były zarezerwowane dla pieszych. Nie poszerzając chodników, zabrano pieszym część przeznaczoną dla nich i udostępniono masywnym, szybko jadącym pojazdom, narażając pieszych na nieuchronne kolizje i wypadki. Bardziej empatyczne samorządy drastycznie ograniczają jazdę hulajnóg w miastach. Od sierpnia 2026r. w Paryżu obowiązuje bezwzględny zakaz przewożenia pasażerów oraz jazdy hulajnogami po chodnikach (poza wyznaczonymi wyjątkami). Skasowano wypożyczalnie hulajnóg, dopuszczalne są tylko prywatne hulajnogi. W Polsce poza zmianami dotyczącymi bezpieczeństwa kierowców hulajnóg, nie robi się nic, by zapewnić bezpieczeństwo pieszych. Smutne to, bo piesi są zdecydowanie liczniejsi niż kierujący hulajnogami.
-
tam było za cicho i nie słyszeli się nawzajem
-
Justus dobrze prawi.
-
uszkodzenia pojazdu i hulajnogi wskazują że było troszkę więcej niz 20 km /h
-
Hulajnogi powinny być od 18 roku życia, nie dla gówniarzy. Wczoraj po Zamościu jechali całą szerokością drogi i pod prąd, mając z tego niezły ubaw.
-
Jednego mniej - jeszcze zostało kilkunastu w Zamościu.
-
Kiedyś piesi wchodzili na jezdnię i wchodzą dalej. A teraz wszystko skierowane jest na hulajnogi . To jest największy koszmar . Oni nie zwracają uwagi wjeżdżają wprost pod koła .