Reklama

Zamojszczyzna na starych pocztówkach i zdjęciach

Ostatnie chwile lata

Na tych starych pocztówkach widać głównie kobiety z dziećmi. Niektóre z maluchów biegają po trotuarach, parkowych alejkach i drewnianych mostach, inne siedzą na kolanach mamek lub w archaicznych, pięknych wózkach. Kim te dzieciaki w przyszłości zostaną? Jakie będą ich losy np. za trzydzieści lat? Jeszcze w tej chwili nie wiadomo. Teraz zostały one „przyłapane” i utrwalone na zdjęciach podczas chwil spokoju przed wielką, światową burzą.

Urocze prababki SMS-ów

Coś bezpowrotnie tracimy. Piękne, szacowne karty pocztowe zostały ostatnio zastąpione przez internetowe „komunikatory”, SMS-y czy mejle. A przecież towarzyszyły nam one przez ponad sto lat! Oczywiście, są ludzie, którzy nadal ślą różne wieści za pomocą pocztówek, ale są już chyba uważani za tradycjonalistów, ludzi jakby nie przystających do najnowszych czasów (wśród nich jest autor tego tekstu).

Zagadkowa fotografia z Suchowoli

Na tym pięknym zdjęciu uwieczniono sześcioro młodych osób. Na pierwszy rzut oka widać, że byli ze sobą blisko, w dużej zażyłości (być może to rodzeństwo?). Są dobrze ubrani, eleganccy, poważni, jakby wręcz skupieni na czymś, co zostało poza fotograficznym atelier. Na odwrocie tej starej, przedwojennej fotografii ktoś skreślił ołówkiem napis „Suchowola”. Być może chodzi o miejscowość w gminie Adamów na Zamojszczyźnie (zdjęcie kupiliśmy na zamojskiej Giełdzie Kolekcjonerskiej). Niewykluczone jednak, że zostało wykonane np. w miasteczku Suchowala w powiecie sokólskim. Nic więcej o tym pożółkłym skrawku papieru nie wiadomo.

Unikatowe zdjęcia z czasów wojny

Te fotografie od dawna nie dają mi spokoju. Są piękne. Zostały wykonane podczas okupacji przez nieznanego, niemieckiego fotografa. Przyniósł on je do wywołania do zakładu Fotocentrala przy ul. Żeromskiego w Zamościu. Odbitki pozostały jednak w naszym mieście. Co na nich widać?

Nowy dział: "Zamojszczyzna na starych pocztówkach i zdjęciach". Zachęcamy do współpracy

"Zamojszczyzna na starych pocztówkach i zdjęciach" - to nowy dział przygotowany przez nas dla wszystkich miłośników historii, starych zdjęć i pocztówek z Zamojszczyzny. Publikujemy tu archiwalne pocztówki i stare zdjęcia, a także artykuły opisujące zamierzchłe czasy, ciekawostki. Zachęcamy wszystkich naszych Czytelników do współtworzenia tego działu. Jeżeli macie ciekawe zdjęcia, historie, pocztówki - podzielcie się, szkoda je trzymać w tzw. "szufladzie".

Uciekany. Czyli jak powstaje książka

Ten tekst jest zwiastunem powstającej właśnie książki Bogdana Nowaka pt. „Uciekany. Na wielokulturowej Zamojszczyźnie”. Został stworzony m.in. na bazie materiału zamieszczonego w ostatnią niedzielę na portalu ezamość (jest jego rozszerzoną i przebudowaną wersją). Znalazły się w nim także cenne spostrzeżenia i komentarze zamojskich Internautów. Jest szansa, że ta nowa publikacja pojawi się w zamojskich księgarniach jeszcze w tym roku.

Prośba do arcybiskupa

„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Najprzewiebniejszy Ojcze! Ja mała Urszulka proszę o pomoc dla swojej mamusi, która jest chora i nie może zapracować, a gospodarz karze mamusi wyprowadzić (się), bo mu się winno 20 złotych. Tatuś poszed (pisownia oryginalna) do Bozi, a mamusia jest bardzo biedna, do kogo udaje się z prośbą to każdy odmówi. Proszę mojej mamusi poratować czemkolwiek” – tak zaczyna się prośba Urszulki Jeziorko, uczennicy drugiej klasy szkoły prowadzonej przez siostry Urszulanki w Kołomyi.

Zamojszczyzna na starych zdjęciach i pocztówkach

W 1915 roku front kolejny raz przetaczał się przez Zamojszczyznę. 2 maja rozpoczęła się potężna, niemiecka ofensywa. Do ataku ruszyły także wojska austro-węgierskie. Rosjanie zostali zaskoczeni. Ślad po tych krwawych wydarzeniach, odnaleźliśmy dzisiaj na... zamojskiej Giełdzie Kolekcjonerskiej. "Las kilometrami wygląda tak, jak gdyby przeszedł tamtędy huragan" - opisywał pole bitwy w pobliżu Warszawy jeden z naocznych świadków. "Gałęzie zwisające z roztrzaskanych pni i porozrzucane wszędzie kończyny pokazywały, gdzie wybuchały pociski szrapnelowe".

Pozdrowienia sprzed stu lat

“Cesarzową widziałem dwa razy z dość bliska” – chwalił się nieznany mężczyzna na pocztówce wysłanej w maju 1912 roku z niemieckiego Bad Nauheim. Udało mi się dzisiaj kupić ten skrawek pożółkłego papieru (za pięć złotych): na targach staroci, zorganizowanych w ramach zamojskiego Jarmarku Hetmańskiego. Siedzę teraz nad ową pocztówką i bardzo intensywnie myślę…

Subskrybuj to źródło RSS

Sekcje

Polecamy

ezamosc.pl

Reklama

Narzędzia

Follow Us