Szczebrzeszyn: Właściwa postawa strażaka, ratownika
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 2 komentarzy
- Czytany 2561 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
- 10 marca tuż przed godz. 18 dyżurny stanowiska kierowania zamojskiej komendy został poinformowany, że w Szczebrzeszynie przy ul. Złotej, u mężczyzny doszło do nagłego zatrzymania krążenia, a Zespół Ratownictwa Medycznego z podstacji w Szczebrzeszynie prowadził działania w innym miejscu. Niezwłocznie do tego zdarzenia skierowano strażaków z JRG Szczebrzeszyn. - informuje Andrzej Szozda, rzecznik prasowy zamojskich strażaków. - Po dojeździe stwierdzono, że do czasu przyjazdu zastępów, żona u nieprzytomnego poszkodowanego prowadziła zewnętrzny masaż serca. Strażacy przystąpili do udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy, po ocenie funkcji życiowych (wyczuwalny puls, brak oddechu) podłączyli defibrylator i rozpoczęli RKO (resuscytację krążeniowo oddechową), którą prowadzili nieprzerwanie do czasu przyjazdu zamojskiej karetki pogotowia. Niestety jak się później okazało mężczyzna zmarł w szpitalu - dodaje.
Na pochwałę zasługuje postawa st. asp. Krzysztofa Oczkosia, ratownika medycznego i dowódcy zmiany w JRG Szczebrzeszyn. Mężczyzna nie będąc na służbie, a znajdując się niedaleko miejsca zdarzenia, aktywnie włączył się w udzielanie pomocy. Poszkodowanemu udrożnił drogi oddechowe przy użyciu maski krtaniowej oraz prowadził jego wentylację i koordynował RKO.
2 komentarzy
-
Czyli robili to, za co pieniądze biorą.
-
Po godzinach pracy nie muszą, ale strażacy wiedzą że ich zawód to SŁUŻBA. a Cent chyba tego nie rozumie.