Zamojska cerkiew została zburzona. Taki los spotkał także inne świątynie
- Ludzie byli na łące, a cerkiew stała na pagórku. I nagle takie dudnienie. Patrzą, cerkiew rozwalają! I tak wszystkie ludzie z łąki tam pobiegli: Polaki i prawosławne... - opowiada jeden ze starszych mieszkańców Podlodowa w gm. Łaszczów. - No i tam jeden zżynał kopułę. I ta kopuła tak leciała, bez ten dach i z takim hukiem spadła. Ludzie się nazlatywali i tak klękali, modlili się, płakali i też źle życzyli (tym, którzy dokonywali rozbiórki).