ZOO: Zwiedzający włożył dziecko do wybiegu surykatek
- Napisane przez SŁ
- 9 komentarzy
- Czytany 8388 razy
- Wydrukuj
Ignorancja, kompletna nieodpowiedzialność czy po prostu głupota? foto: ZOO Zamość
- Średnio raz w roku, czyli raz na około 200 tys. zwiedzających trafia się "myślący inaczej". Zamojskie zoo odwiedził właśnie dzisiaj. Słodko wyglądające surykatki bez problemu przegryzają rękawicę spawalniczą swoimi ostrymi jak szpilki zębami. Dzięki Bogu jeżozwierze o tej porze spały jeszcze .... - tłumaczą pracownicy zoo. - Nie pomagają tabliczki, zakazy i ostrzeżenia, którymi oblepione są ogrodzenia i klatki w zoo -dodają.
To nie pierwszy tego typu przypadek. W 2015 roku jedna ze zwiedzających kobiet wystawiła dziecko za barierkę, aby mała dziewczynka pobawiła się z małpą. Ignorancja, kompletna nieodpowiedzialność czy po prostu głupota?

9 komentarzy
-
gratuluje wyobraźni!
-
od razu widac ze nie ogladal Harrego Portera, Draco Malfoy tez myslal ze hipogryf jest łagodny
-
to ignorant, który zapewne nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia, bo we wszystkich bajkach te zwierzątka są bardzo miłe :)
-
masakra brak wyobrazni ,szkoda slow
-
Brak myślenia porażający...z drugiej strony jednak pytanie czy wybieg nie powinien być tak zabezpieczony aby uniemożliwić realizację "szczęśliwego" pomysłu?
-
Tatusia wstawić do małpiarni.
-
W szkole mojego dziecka była lekcja pokazowa z surykatką, którą przywiozła Pani z zoo podobno udomowioną, ale czy można udomowić drapieżne zwierzę? Dzieci ją głaskały i trzymały na rękach. Czyja wtedy była odpowiedzialność bo rodzice nie mieli na to wpływu?
-
to proste, w szkole za dzieci odpowiada nauczyciel!
-
Zamojskie ZOO nie jeździ na lekcje pokazowe ze zwierzętami. Robi to firma podająca się za zoo. Szkoły powinny sprawdzać z kim mają do czynienia.