Siedział w aucie zaparkowanym przed szpitalem. 44-latek potrzebował pomocy, na szczęście zauważyli to policjanci
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 1362 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał podlągowy
- Policjanci wykonywali czynności służbowe w innej sprawie. W pewnym momencie ich uwagę zwrócił zaparkowany pojazd, w którym na miejscu kierowcy znajdował się mężczyzna. Jego wygląd i zachowanie wzbudziły niepokój funkcjonariuszy – był wyraźnie blady, osłabiony i miał nieobecny, "błędny" wzrok. Kiedy policjanci podjęli próbę nawiązania kontaktu, mężczyzna był przytomny, jednak mówił bardzo cicho i w sposób niezrozumiały. Nie tracąc czasu, natychmiast otworzyli drzwi pojazdu i udzielili mu pomocy. W trakcie czynności zauważyli u 44-latka obrażenia, wymagające pilnej interwencji medycznej. Udzielając mężczyźnie niezbędnego wsparcia, niezwłocznie wezwali pomoc medyczną - relacjonuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
Dzięki zdecydowanej reakcji policjantów poszkodowany trafił pod opiekę specjalistów.