Chciała sprzedać konsolę do gier. 38-latka straciła ponad 10 tys.zł.
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 4 komentarzy
- Czytany 774 razy
- Wydrukuj
foto: materiał nadesłany
Kobieta zawiadomiła policjantów, że została oszukana.
- 38-latka ofertę umieściła na stronie popularnego portalu ogłoszeniowego. Po tym rzekoma kupująca zapytała komunikatorem, czy oferta jest aktualna. Po uzyskaniu potwierdzenia poprosiła o dane sprzedającej. 38-latka wysłała swój adres, e-mail i numer rachunku. Następnie na adres mailowy, rzekomo z portalu, na którym umieściła ogłoszenie, otrzymała wiadomość z potwierdzeniem zakupu i płatności. Było tam też okienko o nazwie „przejdź do konta”, kliknęła i otworzyły się pola wyboru banku. Pokrzywdzona wybrała bank, w którym ma rachunek i zalogowała się podając login i hasło. Po tym odebrała połączenie. Damski głos w słuchawce poinformował, że jest przedstawicielem portalu i kontaktuje się, aby zweryfikować płatność za konsolę. Dzwoniąca wyjaśniła, że 38-latka, aby otrzymać płatność musi wygenerować i przekazać jej kod blik. Pokrzywdzona wykonała polecenie. Później 38-latka odebrała jeszcze kilka podobnych połączeń. Za każdym razem słyszała, że wystąpił problem techniczny i płatność nie została zrealizowana. Dzwoniąca prosiła ją o generowanie i przekazywanie kolejnych kodów blik, jak też zatwierdzanie transakcji. 38-latka wykonała dyspozycje i w kilku transakcjach metodą płatności Blik przekazała kody na łączną kwotę ponad 10 000 złotych - relacjonuje Dorota Krukowska – Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
Po pewnym czasie 38-latka zalogowała się na swój rachunek, gdzie zauważyła, że z jej konta zostały wypłacone pieniądze. Natychmiast zadzwoniła na infolinię banku. W czasie rozmowy konsultant wyjaśnił, że transakcji nie można już zablokować, nie można też ich cofnąć.
4 komentarzy
-
skoro sprzedawała to za co miała płacić? nie gapnęła się?
-
Podejrzewa, że nazwa tego portalu składa się z trzech liter. Rozwiązanie: kaska do ręki przy odbiorze. Simply clever ;)
-
Czegoś tu nie rozumiem. To sprzedająca była proszona o kody blik? By otrzymać zapłatę za sprzedany towar? To jest postawienie transakcji "na głowie". Sprzedawca powinien otrzymać zapłatę bez żadnych dodatkowych czynności... kupujący powinien wykazać, że uiścił opłatę i wtedy dostaje towar. Chyba, że w Zamościu jest odwrotnie?
-
To nie w Zamościu jest odwrotnie, tylko wszędzie ludziom w głowach robi się odwrotnie, kiedy usłyszą, że "tylko trącić", a dostaną pieniądze. I tak trącają te BLIK-i, bo , niestety, wizja przytulenia paru groszy wyłącza myślenie.