Czołowe zderzenie rowerów. Jednym z nich jechał pijany mężczyzna
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 4 komentarzy
- Czytany 1227 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
- Policjanci ruchu drogowego rozpytując uczestników i świadków zdarzenia oraz na podstawie wykonanych oględzin miejsca i rowerów oraz powstałych śladów wstępnie ustalili, że kierująca rowerem 58-letnia mieszkanka Zamościa poruszała się chodnikiem jadąc od ulicy Partyzantów w kierunku Placu Wolności. Z przeciwnej strony jechał inny cyklista w wieku 40 lat. 40-latek przejeżdżając przez Nową Bramę Lwowską wykonał manewr omijania pieszego. W tym celu zjechał na środkową część chodnika i czołowo zderzył się z 58-letnią cyklistką. Kobieta przewróciła się doznając obrażeń. Załoga karetki pogotowia przewiozła ją do szpitala - relacjonuje Dorota Krukowska - Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
Policyjne badanie alkomatem wykazało, że 58-latka była trzeźwa natomiast 40-latek w organizmie miał prawie 1,5 promila alkoholu.
Policjanci apelują do miłośników jednośladów o ostrożność.
4 komentarzy
-
Już był podobny wypadek w czerwcu 2024, w Zamościu na ulicy 11 listopada. Pijany rowerzysta - też 40-letni tak jak tutaj - przewrócił rowerzystkę. Pani poszkodowana leczyła swój bark przez kilka miesięcy i w zasadzie nadal leczy (a jest już 10 miesięcy po zdarzeniu), ale policja... zakwalifikowała zdarzenie jako kolizję z uszczerbkiem na zdrowiu poniżej 7 dni, biegły sądowy to przyklepał, a sąd wydał wyrok - niewielką grzywnę (sądowy odpowiednik mandatu), bez ani grosza dla poszkodowanej. W dodatku poszkodowany dostał obrońcę z urzędu, bo jest biedny. Ciekawa jestem, czy sprawca z tego dzisiejszego newsa to ten sam typek czy inny. Ale od razu wiem, że poszkodowana nie powinna liczyć na sprawiedliwość i rozsądek zamojskiej policji czy sądu. Zdrówka jej oczywiście życzę.
-
To tam jest ścieżka rowerowa?
-
no dobra ale ten pijany rowerzysta jak został ukarany? bo nic nie ma o tym mowy w artykule
-
Tam jest chodnik, więc zarówno sprawca, jak i pani poszkodowana, powinni dostać po mandacie za jazdę po chodniku. Dostali, czy zamojska policja jak zwykle wybiera sobie przepisy, które jej pasują? Rowery i hulajnogi na chodnikach to realne zagrożenie dla pieszych, ale jak uprzejmie zwróciłem uwagę na to strażnikowi miejskiemu, to powiedział "żebym nie pajacował, bo przecież jadą ostrożnie i nikt nikogo nie potrącił". Taką mamy straż miejską.