Miała zyskać odszkodowanie, straciła pieniądze
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 3048 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
- W czwartkowy wieczór do dyżurnego zamojskiej komendy zadzwoniła 73-letnia kobieta z gminy Krasnobród informując, że została okradziona. Powiedziała, że do jej domu przyszła kobieta i łamaną polszczyzną zaczęła wypytywać o jej rodzinę, przeszłość. Pytała o to, czy w czasie II wojny światowej rodzina 73-latki była na terenie Niemiec. Kiedy kobieta powiedziała rozmówczyni oświadczyła, że tego tytułu należy się jej odszkodowanie. Siedząc przy stoliku zaczęły rozmawiać o wysokości rzekomo należnego jej świadczenia. Wówczas kobieta położyła na stole banknot 100 zł. i poprosiła, aby 73-lata również przyniosła banknot. Spełniła jej prośbę i przyniosła banknot 200 zł. sprawczyni poprosiła jeszcze o wodę oraz zapytała, czy może skorzystać z łazienki. Obie panie ponownie weszły do mieszkania i w czasie gdy kobieta przygotowywała wodę sprawczyni chodziła po domu zachwycając się jego wnętrzem. Kiedy ponownie wyszły na dwór nagle rozmówczyni oświadczyła, że musi pojechać do sołtysa, ale zaraz wróci i oddaliła się z terenu posesji, wspólnie z mężczyznami, którzy czekali na nią w samochodzie - relacjonuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
73-latka zauważyła, że banknoty zniknęły ze stolika. Jak się później okazało, w domu brakowało także pieniędzy schowanych w miejscu, z którego kobieta wyjmowała 200 zł. Wówczas uświadomiła sobie, że padła ofiarą oszustki.
Sprawą zajmują się teraz zamojscy policjanci.