Tragiczny wypadek na hulajnodze. 41-latek zmarł w szpitalu
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 1 komentarz
- Czytany 2098 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
Do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 13:00 na ul. Staszica w Lubyczy Królewskiej.
- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 41-letni mieszkaniec Lubyczy Królewskiej jechał hulajnogą elektryczną po kamienistej drodze o nierównej nawierzchni. W pewnym momencie stracił panowanie nad jednośladem i przewrócił się na drogę. Mężczyzna upadając doznał urazu głowy i w stanie przytomnym został hospitalizowany. Niestety stan jego zdrowia pogorszył się i w poniedziałek nad ranem zmarł w szpitalu. Jak się okazało mężczyzna w organizmie miał 2,5 promila alkoholu - informuje Małgorzata Pawłowska z tomaszowskiej policji.
Szczegółowe przyczyny i okoliczności tego nieszczęśliwego zdarzenia będą wyjaśniane przez policjantów pod nadzorem prokuratury. Ciało mężczyzny zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych.
1 komentarz
-
Alkohol i silnik spalinowy, czy elektryczny, to dwie wykluczające się rzeczy. Kto tego nie rozumie, ten płaci wysoką, albo jak w tym przypadku, najwyższą cenę. Nie lepiej było przejść się pieszo, lepiej dla zdrowia, lepiej dla spalenia przez organizm alkoholu? Czy ta hulajnoga była konieczna? Czy bez niej świat by się zawalił?