Ukradł samochód znajomego. Pijany 33-latek ugrzązł autem w błocie
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 691 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek w godzinach wieczornych na terenie gminy Tyszowce.
- Policjanci uzyskali informacje, że z jednej z posesji został skradziony Volkswagen Passat. Natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy i skradzionego pojazdu. Mundurowi kilka kilometrów od miejsca kradzieży zauważyli skradzione auto. Jak się okazało, amator cudzego mienia miał pecha, ponieważ pojazd ugrzązł w błocie na jednej z leśnych dróg. Dodatkowo okazało się, że mężczyzna w organizmie miał blisko 3 promile alkoholu. Został zatrzymany, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty. Odpowie za kradzież auta oraz kierowanie w stanie nietrzeźwości - informuje Małgorzata Pawłowska z tomaszowskiej policji.
33-letni mieszkaniec gminy Tyszowce przyznał się do winy. Nie był w stanie racjonalnie wytłumaczyć swojego zachowania, ponieważ jak twierdził był pod wpływem alkoholu.
Za kradzież grozi do 5 lat pozbawienia wolności, a kierowanie w stanie nietrzeźwości to przestępstwo zagrożone karą do 3 lat więzienia, zakazem kierowania pojazdami oraz wysoką grzywną.