Mieszkaniec Zamościa nie zatrzymał się do kontroli, uszkodził ogrodzenie i radiowóz. Porzucił auto w lesie
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 108 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
- Policjanci z Komisariatu Policji w Józefowie w minioną niedzielę po godzinie 8:00 zwrócili uwagę na kierującego Audi, który poruszał się bez włączonych świateł mijania. Kiedy wydali mu polecenie zatrzymania pojazdu, zignorował sygnały i zaczął uciekać. Uciekając przed policjantami jechał całą szerokością jezdni „ścinając” zakręty. W miejscowości Tereszpol Kukiełki stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie posesji, a następnie gwałtownie cofając uszkodził znajdujący się za nim radiowóz w którym znajdowali się policjanci. Mężczyzna kontynuował ucieczkę ignorując sygnały świetlne i dźwiękowe policyjnego radiowozu. Wjechał w drogę polną, a następnie do lasu. Jak ustalili funkcjonariusze Audi należało do 60-letniego mieszkańca Zamościa. Policjanci wytypowali kierunek w którym mógł uciec oraz miejsca w jakich mógł się ukryć - informuje Joanna Klimek z biłgorajskiej policji.
Mężczyzna został zauważony przez policjantów, gdy szedł polną drogą w kierunku zabudowań w obrębie miejscowości Tereszpol Kukiełki. Został zatrzymany i przewieziony do komendy.
Porzucone w lesie Audi odnalazł policyjny pies służbowy o imieniu Ragnar wraz ze swoim przewodnikiem starszym sierżantem Przemysławem Niemiec z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
Jak ustalili funkcjonariusze, mieszkaniec Zamościa kierował samochodem w stanie nietrzeźwości. Przeprowadzone przez nich badanie alkomatem wykazało, że miał on w organizmie ponad pół promila alkoholu.
60-latek wczoraj usłyszał zarzuty kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. Za popełnione przestępstwa odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności, konsekwencje finansowe oraz zakaz kierowania pojazdami.