Zamość: Przypadkowa znajomość skończyła się kradzieżą
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 3 komentarzy
- Czytany 1951 razy
- Wydrukuj
foto: materiał nadesłany
24-latka zgłosiła sprawę na policję.
- Pokrzywdzona o kradzieży powiadomiła policjantów w miniony piątek. Wyjaśniając okoliczności przestępstwa powiedziała, że siedziała na ławce znajdującej się przy postoju busów w Zamościu przy ulicy Reja. Obok siedziało czterech młodych mężczyzn, z którymi nawiązała rozmowę. W pewnej chwili z podróżnej torby wyjęła portfel, ponieważ chciała przeliczyć pieniądze. Miała ich 1200 złotych. Po tym ponownie schowała portfel do jednej z przegródek torby. Po chwili zauważyła, że jej portfel leży na ławce, w środku nie było już pieniędzy. Nie było też jednego z nowopoznanych mężczyzn - relacjonuje Dorota Krukowska - Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
Policjanci ustalili, że podejrzanym o kradzież jest 35-latek z gminy Stary Zamość.
- Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut kradzieży. W czasie przesłuchania przyznał się. Wyjaśnił, że widział jak kobieta przelicza pieniądze i gdzie chowa portfel. Wykorzystał moment jej nieuwagi, z portfela zabrał wszystkie banknoty a portfel odłożył na ławkę. Łup przeznaczył na alkohol. - dodaje rzeczniczka.
Ze swojego postępowania wytłumaczy się w sądzie. Przestępstwo kradzieży cudzego mienia zgodnie z kodeksem karnym zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 5.
3 komentarzy
-
Liczenie pieniędzy (jak się należy domyślać 12 banknotów po 100 zł) w obecności czterech młodych i nieznanych ludzi to zaiste "kozackie" podejście do życia.
-
Justyna. To takie nowoczesne. Co mi biedaki zamojskie będą fikać. Ja mam kasyyy i jadę bo Bielgoraja z powrotem.
-
kto bogatemu zabroni pieniądze liczyć... a pani może lubi ryzyko