Inewstycja okazała się oszustwem. Kobieta straciła ponad 100 tys.zł
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 2 komentarzy
- Czytany 741 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
- Wszystko zaczęło się od reklamy znalezionej w Internecie o możliwości zarobienia dużych pieniędzy przy inwestycji na giełdzie. 65-letnia mieszkanka powiatu tomaszowskiego założyła swój profil, a kiedy zaczęła inwestować swoje oszczędności skontaktował się z nią mężczyzna podający się za doradcę finansowego. Początkowo przelała „tylko” 900 złotych. Kiedy chciała zrezygnować, rzekomy doradca stwierdził, że ma za mało środków na koncie i żeby odzyskać pieniądze musi je zasilić. Mężczyzna przedstawił jej zasady współpracy i polecił, by weszła w przesłany prze niego link o nazwie „terminal”, a następnie na swój rachunek bankowy. Od tego momentu miała oczekiwać na zwrot pieniędzy. Tak się jednak nie stało. Z konta zaczęły ubywać jej oszczędności. Wtedy doradca zapewniał ją, że pieniądze są bezpieczne, jednak żeby osiągnąć zysk musi dalej zasilać konto, w przeciwnym razie kwota jaką zarobiła może przepaść - relacjonuje Monika Ryczek z tomaszowskiej policji. - Kobieta dała się namówić i zaciągnęła kredyt na kwotę 70 tysięcy złotych. Oszust polecił 65-latce, by od tego momentu nie wchodziła na swoje konto samodzielnie, tylko za jego pośrednictwem. Przez kilka tygodni telefonicznie informował ją o rzekomych zyskach. Niczego nieświadoma, zgodnie z instrukcjami oszusta nie logowała się na konto. Gdy w końcu na nie weszła…zobaczyła, że jest „puste” - wtedy zrozumiała, że została oszukana i zgłosiła sprawę Policji - dodaje.
65-latka straciła łącznie ponad 100 tysięcy złotych.
Apelujemy o ostrożność i rozsądek podczas podejmowania decyzji finansowych.
2 komentarzy
-
Gdyby było tak, że doradcy finansowi mają wiedzę, jak ciągle pomnażać swoje zyski, to nie siedzieliby na etacie w jakiejś spółce przez 8 godzin dziennie, tylko inwestowali opalając się na Karaibach i popijając drinki! A skoro tego nie robią, to znaczy, że sprzedają coś, co nie ma praktycznego zastosowania w życiu. Ale niektórzy wolą wierzyć w pięknie brzmiące bajki i wierzyć, że znaleźli wreszcie Eldorado:))
-
No i niewykluczone, że dzięki dobrym ludziom, nierzadko pozbywającym się sporych kwot, owi doradcy, gdzieś na ciepłych wysepkach, właśnie popijają zimne drinki.