"Niespieszny Zamość" - nowa publikacja Książnicy Zamojskiej
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 956 razy
- Wydrukuj
foto: materiał nadesłany
Kalendarz powstał na bazie zdjęć i dokumentów udostępnionych przez Muzeum Zamojskie w Zamościu i Archiwum Państwowe w Zamościu. W publikacji wykorzystano również zasoby Federacji Bibliotek Cyfrowych, cyfrową kolekcję Krzysztofa Serafina, zbiory Stanisława Rudego, kolekcje Narodowego Archiwum Cyfrowego i materiały pozostające w dyspozycji Książnicy Zamojskiej.
"Już po raz drugi mamy przyjemność przyczynić się do powiększenia kolekcji zamojskich kalendarzy. Nasze najnowsze wydawnictwo wpisuje się w bogatą tradycję, sięgającą II połowy XVII wieku, kiedy to z Drukarni Akademii Zamojskiej wychodziły kalendarze Stanisława Niewieskiego, później także jego syna Franciszka. Na przełomie wieków ukazywały się w Zamościu kalendarze Tomasza Ormińskiego. XVIII-wieczne kalendarze – cieszące się popularnością w całej Rzeczypospolitej wydawał, również w Zamościu, Stanisław Duńczewski" - czytamy w komunikacie Książnicy.
"Naszą podróż podzieliliśmy na sześć etapów, które rozłożyliśmy, jak to w kalendarzu bywa, na wszystkie dni. A tych mamy aż 366, jest to bowiem rok przestępny. Etap pierwszy nosi tytuł Na progu dziejów Zamościa. Wiadomo, że w tym przypadku na początku był ród Zamoyskich, a później Zamość, i o tym, w niezbędnym skrócie, przeczytacie już za chwilę. Rozdział drugi zatytułowaliśmy Na przedwiośniu nowego życia, bowiem odzyskanie niepodległości to nowe życie w dziejach Rzeczypospolitej, a więc i Zamościa oczywiście. Część trzecia Pod znakiem harcerskiego krzyża ściśle łączy się ze swoją poprzedniczką, z tą różnicą, że traktuje przede wszystkim o nowo powstałych strukturach organizacji harcerskich, ich zadaniach i wyzwaniach na początku odzyskanej niepodległości, ale i walce o nią. W rozdziale czwartym Niosąc kaganek oświaty zaglądamy do szkół i pozostajemy pod dużym wrażeniem ówczesnej myśli oświatowej, która rzeczywiście niosła ten kaganek i podtrzymywała chwilami tlący się jedynie ogień, niemniej nie miała zapędów, by kaganek w kaganiec zamieniać. Z historyczno-architektonicznych wędrówek po Zamościu uczyniliśmy część piątą naszego kalendarza. Autorem pierwszych pięciu rozdziałów jest Piotr Piela pracownik Książnicy Zamojskiej. Spacer po mieście idealnym kończymy Niespiesznym Zamościem, czyli przewodnicką wędrówką po perełkach staromiejskiego zespołu, oczywiście nie wszystkich, ale zdaniem Agnieszki Linek, prezes Zamojskiego Oddziału PTTK i autorki ostatniego rozdziału, w tej opowieści zasadnych. Całość łączy wspomniany już Michał Marian Pieszko, postać niezwykła. Człowiek, który Zamość ukochał nade wszystko. Dlatego właśnie On! Pretekstem jest również 90. rocznica wydania Przewodnika po Zamościu i okolicy i 55. rocznica śmierci jego autora. Niech to będzie dobry rok, pełen mądrych słów, ważnych wydarzeń, szczególnych spotkań. Zapraszamy na roczną wędrówkę po Zamościu z czasów profesora Michała Mariana Pieszki." - czytamy w opisie.