Pożar w m. Chyża. Czujka uratowała życie kobiety
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 1260 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
- Do zdarzenia skierowano 3 zastęp z JRG Zamość oraz dwa zastępy ochotniczych straży pożarnych z Mokrego i Bortatycz. W momencie dojazdu zastępów dach budynku był objęty pożarem. Mieszkanka samodzielnie opuściła budynek przed przybyciem straży pożarnej. Kobieta uległa oparzeniu, strażacy udzielili poszkodowanej wsparcia oraz założyli na oparzoną ręką opatrunek hydrożelowy - relacjonuje mł. bryg. Marcin Żulewski, zastępca rzeczniczka prasowego PSP Zamość. - Zastępy po odłączeniu zasilenia elektrycznego w budynku przystąpili do działań gaśniczych podając cztery prądy wody na palącą się drewnianą konstrukcję dachu. Dodatkowo strażacy w sprzęcie ochrony dróg oddechowych weszli do wnętrza budynku celem odszukania butli na gaz propan-butan. Butla na szczęście nie były narażona na oddziaływanie cieplne. - dodaje.
Spaleniu uległa drewniana konstrukcja dachu, częściowo ściany i strop, a także wyposażenie (pralka, lodówka, meble) oraz instalacja elektryczna i wodno-kanalizacyjna. Wstępne straty oszacowano na kwotę 150 tys. zł. Prawdopodobną przyczyną powstania pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej.
W działaniach ratowniczo-gaśniczych trwających niespełna 4 godziny, udział wzięło 5 zastępów: PSP oraz OSP z Mokrego i Bortatycz.
- Na uwagę zasługuje fakt że będąca na wyposażeniu budynku autonomiczna czujka pożarowa przyczyniła się do uratowania życia kobiety. Właścicielkę domu wybudził ze snu głośny sygnał czujki pożarowej, dzięki temu kobieta samodzielnie opuściła zagrożony budynek. - dodaje Marcin Żulewski.