Zaciągnęła kredyt i wysłała pieniądze oszustom. 22-latka straciła ponad 37 tys.zł.
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 1 komentarz
- Czytany 1498 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
22-letnia mieszkanka powiatu zamojskiego poinformowała policjantów, że została oszukana.
- Powiedziała, że w piątek zadzwonił do niej mężczyzna powiedział, że jest pracownikiem banku. Wyjaśnił, że ktoś zaciągnął na jej koncie kredyt na kwotę 30 tysięcy złotych. Podał imię i nazwisko wnioskodawcy. 22-latka kategorycznie zaprzeczyła mówiąc rozmówcy, że to nie ona brała pożyczkę. Mężczyzna zapewnił ją, że bank anuluje kredyt, jeśli wpłaci kwotę główną pożyczki na wskazany przez niego rachunek. Sytuacja wydała się pokrzywdzonej podejrzana. Jednak, kiedy po chwili ponownie zadzwonił telefon, a rozmówca przedstawił się jako pracownik Policji do Walki z Cyberprzestępczością, wątpliwości pokrzywdzonej zostały rozwiane. Uwierzyła, że opowiadana historia rzeczywiście ma miejsce. Rzekomy pracownik Policji wyjaśnił, że prowadzone jest śledztwo pod kątem ujawnienia przez pracowników banku danych klientów. Zobowiązał 22-latkę do zachowania tajemnicy oraz przekazał, że jest obserwowana przez policjantów - informuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji. - Po chwili zadzwonił pierwszy z mężczyzn poinstruował 22-latkę, w jaki sposób ma złożyć wniosek o kredyt, co też zrobiła. Następnie polecił, aby udała się do najbliższej placówki banku i wypłaciła pieniądze z udzielonego kredytu. Postąpiła zgodnie z jego instrukcjami. W banku wypłaciła 20 tysięcy, więcej nie mogła, ponieważ nie zgłosiła wcześniej w placówce takiej potrzeby. Wypłacone pieniądze miała wpłacić do wpłatomatu za pomocą przekazanych jej kodów blik. Tak też zrobiła. Z tego samego bankomatu za mamową mężczyzny wypłaciła również 10 000 złotych i również je wpłaciła na przekazane jej kody blik.
Kiedy pożyczka nie znikała z jej rachunku rozmówca wyjaśnił jej, że konto zostało „zhakowane” i aby nie stracić zgromadzonych tam oszczędności musi wypłacić wszystkie środki i wpłacić je za pomocą kodów blik, które również przekazał jej rozmówca. Zapewniał, że pieniądze zostaną zgromadzone na nowym utworzonym specjalnie dla niej koncie.
22-latka ponownie poszła do banku i wypłaciła wszystkie środki i za pomocą kodów wpłaciła do wpłatomatu ponad 7 000 złotych. Po tym czekała już tylko na login i hasło do nowego konta bankowego. Jednak nie doczekała się. Kiedy spokojnie przemyślała całe zdarzenie zrozumiała, że została oszukana.
Łącznie 22-latka straciła ponad 37 tysięcy złotych. Do spłacenia pozostał jej również kredyt, który zaciągnęła za namową oszustów.
Apelujemy o czujność i ostrożność.