Stracił z konta 180 tys.zł
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 2 komentarzy
- Czytany 1772 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
- 41-latek z Zamościa wczoraj zawiadomił policjantów, że padł ofiarą internetowego oszusta. Opisując zdarzenie wskazał, że ponad rok temu skorzystał z możliwości inwestycji w kryptowalucie, gdzie zainwestował 1000 zł. Od tamtego czasu nikt z nim się nie kontaktował w tej sprawie. Kiedy wczoraj zadzwonił mężczyzna z informacją, że chce przelać zarobione pieniądze pokrzywdzony był przekonany, że chodzi o inwestycje sprzed roku. Rozmówca rzekomo przełączył rozmowę do kierownika, który polecił, aby 41-latek zalogował się na swoje konto bankowe. Później przekazał informacje, że pomoże szybko przeprowadzić transakcje, jednak w tym celu musi włączyć program dający możliwość zdalnego sterowania komputerem - informuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji. - Nieświadomy zagrożenia pokrzywdzony postępował zgodnie z przekazywanymi instrukcjami. Zauważył na ekranie swojego komputera ruchy kursora, których on nie wykonywał. Widział jak sterowany kursor wchodzi na jego lokaty, na stronie banku wykonuje transakcje, jak pieniądze znikają z jego konta. Zdalnie została otworzona również poczta mail pokrzywdzonego, na którą przychodziły wiadomości w języku angielskim. Rozmówca cały czas powtarzał, że jest to standardowa procedura i zapewniał, że za krótką chwilę wszystko wróci do stanu poprzedniego, że pieniądze, które zniknęły nie zostały przelane tylko „są w zawieszeniu”. Po tym mężczyzna rozłączył się. Za chwilę do 41-latka zadzwonił mężczyzna, który rozmawiał z nim na początku i z wyrzutem zapytał dlaczego nie odbiera od niego telefonów. Zdezorientowany pokrzywdzony wyjaśnił, że rozmawiał z jego kierownikiem, do którego sam go przełączył. Mężczyzna wszystkiemu zaprzeczył. Wówczas 41-latek zorientował się, że został oszukany. Z jego konta w kilku transakcjach zostały przelane oszczędności pokrzywdzonego na łączna kwotę ponad 180 tys. zł. Pokrzywdzony natychmiast poszedł do swojego banku, gdzie zastrzegł możliwość korzystania z konta i karty kredytowej. Sprawę zgłosił również policjantom.
Wyjaśnieniem sprawy zajmują się policjanci z zamojskiej komendy i apelują o zdrowy rozsądek oraz dużą ostrożność.
2 komentarzy
-
Dlatego nic nie załatwiam przez internet. Komputer służy mi tylko do czytania wiadomości przy śniadanku albo obiedzie jak teraz, wszystkie sprawy bankowe załatwiam w moim banku, zakupy robię płacąc pieniędzmi, a "telefoniarzy" gonię jak psów.
-
A ja większość spraw finansowych załatwiam za pomocą bankowości elektronicznej. Nie mam czasu biegać po bankach. I wszystko gra - jak ktoś się pilnuje i nie jest naiwny to nie ma obaw. Swoją drogą ładne oszczędności