Nie dał się oszukać
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 1390 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
- Wczoraj mieszkaniec gm. Zamość powiadomił dyżurnego komendy o tym, że na numer stacjonarny jego firmowego telefonu zadzwonił mężczyzna informując, że jest funkcjonariuszem CBA. Następnie rozmówca zaznaczając, że rozmowa jest poufna powiedział, że rozpracowuje grupę przestępczą, która zaciąga kredyty na dane osób. Jeden z takich kredytów na kwotę 40 000 miał być zaciągnięty na dane zgłaszającego. Fałszywy funkcjonariusz chcąc uwiarygodnić swoją historię polecił, aby nie odkładając słuchawki, wybrać numer 112 lub 997. Zgłaszający wykonał polecenie, a wtedy usłyszał zapewnienie, że zarówno funkcjonariusz, jak i historia są prawdziwe. Po tym ponownie zadzwonił funkcjonariusz CBA, który zdecydowanym głosem zabronił komukolwiek mówić o sprawie. Wówczas zgłaszający przeczuwając już próbę oszustwa, powiadomił, że zadzwoni do banku i zapyta o szczegóły tej transakcji. Na informację o chęci weryfikacji usłyszanej historii oszust zareagował agresją słowną i zakończył połączenie - relacjonuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
Przypominamy, że funkcjonariusze Policji, CBŚP, czy też CBA nie informują przez telefon o prowadzonych działaniach. Nie proszą również o zaciągniecie kredytu, czy też przelanie pieniędzy na wskazane przez siebie konto.