Zamość: 60-latek twierdził, że jest zarażony koronawirusem. Kłamał!
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 1947 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
- W piątek ratownicy medyczni otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że przy jednym ze sklepów na ul. Hrubieszowskiej leży nietrzeźwy mężczyzna, który zasłabł i upadając doznał urazu głowy. Ratownicy o pomoc poprosili policjantów. Mężczyzna oświadczył bowiem, że jest zarażony koronawirusem. Mundurowi pomagając służbie medycznej mieli świadomość zagrożenia. Przystępując więc do interwencji założyli odzież ochronną i zachowali wszelkie środki ostrożności. Mężczyzna, który potrzebował pomocy to 60-letni mieszkaniec Biłgoraja. Policjanci ustalając okoliczności w jakich mógł zarazić się koronawirusem dowiedzieli się od niego, że najbliższa jego rodzina wróciła z zagranicy i została objęta kwarantanną, on nie dość, że miał mieć z nimi kontakt, to sam był zarażony. Jednak po chwili wyznał policjantom, że skłamał. - informuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji. - Pomimo tego, że mężczyzna odwołał wcześniejsze zapewnienia co do swojej choroby oraz kontaktu z osobami poddanymi kwarantannie policjanci skontaktowali się ze służbą sanitarną oraz jednostką policji właściwą ze względu na miejsce zamieszkania mężczyzny. Chcieli bowiem z całą pewnością wykluczyć jego wcześniejszą wersję. Ustalenia potwierdziły, że mężczyzna kłamał, nie był ani chory, ani objęty kwarantanną, podobnie jak jego bliscy. 60-latek został przewieziony do szpitala na dalsze badania. Nie uniknie jednak odpowiedzialności, ze swojego nieodpowiedzialnego, bezmyślnego postępowania wytłumaczy się przed sądem - dodaje.
Wywołanie niepotrzebnej czynności służb chroniących bezpieczeństwo, porządek publiczny lub zdrowie zagrożone jest karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywną. Sąd może orzec także nawiązkę do 1000 zł.