Mieszkaniec Zamościa stracił 70 tys. zł
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 4 komentarzy
- Czytany 2671 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
Jak informuje policja, w piątkowe popołudnie na telefon stacjonarny w jednym z zamojskich mieszkań zadzwonił telefon. Odebrała 81-letnia kobieta. W słuchawce usłyszała informację, że jej wnuczka spowodowała wypadek i potrzebuje pieniędzy na kaucję. Zdenerwowana kobieta przekazała słuchawkę swojej córce, a następnie synowi. Oni usłyszeli taką samą historię. 52-letni ojciec przez chwilę rozmowy słyszał płacz i prośby o pomoc. Myśląc, że pomaga swojemu dziecku zebrał oszczędności i przekazał je przysłanemu kurierowi.
Z właściwą wnuczką rodzina skontaktowała się dopiero po przekazaniu pieniędzy. Niestety było już za późno. Mieszkaniec Zamościa stracił 70 tys. zł. Postępowanie w tej sprawie prowadzą zamojscy policjanci.
Pamiętajmy! Tylko czujność i ostrożność w kontaktach i rozmowach telefonicznych z osobami podającymi się za członków rodziny może uchronić nas przed utratą oszczędności całego życia.
4 komentarzy
-
Matko jedyna! To jest niesamowite, tyle ostrzeżeń, apeli a ludzie dają się oszukiwać jak małe dzieci! Ludzie myślcie trochę, ponoć myślenie nie boli!
-
Widocznie boli... . Po pierwsze tacy "policjanci" dzwonią zawsze na numer stacjonarny to powinno dać do myślenia.
Po drugie każdy w obecnych czasach ma komórki.. więc ciężko takim zadzwonić do prawdziwej wnuczki/synowi itp?
Żal osób którym ktoś się włamie do mieszkania bądź konta bankowego. Ale w obecnych czasach takich "oszukanych" raczej nie szkoda. -
Ja myślę, że tacy szubrawcy (bo inaczej ich nie można nazwać) w jakiś sposób dowiadują się, że właściciele telefonów stacjonarnych mają jakąś rodzinę, bo do samotnych-bez dzieci i wnuków jakoś nie dzwonią, przynajmniej nie słychać o tym. Ale ludzie są naiwni, tyle ostrzeżeń i dalej pozwalają się nabierać. i Tak jak hassanowi- wcale mi ich nie szkoda.
-
Ludzie wychowani w komunie i postkomunie wierzą że wszystko da się załatwić forsę pod stołem w wymiarze sprawiedliwości, więc konieczne zmiany systemowe i mentalne...