Zielone płuca dla Zamościa. W ciągu czterech lat przybyło już 700 drzew
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 676 razy
- Wydrukuj
foto: materiał nadesłany
– Nawiązaliśmy w ostatnim czasie współpracę z bobrami – śmieje się Elżbieta Szymańska z zamojskiego Rotary Clubu, która przed laty wymyśliła tę proekologiczną inicjatywę.
Okazuje się, że zwierzaki dobrały się swoimi ostrymi zębami aż do 90 drzewek i zniszczyły je doszczętnie. Stąd konieczność nowych nasadzeń właśnie tam, gdzie bobry dały o sobie znać najmocniej.
W środę nad Łabuńką pojawiło się 30 nowych drzew. To klony pospolite, dęby, migdałki, karagany syberyjskie i wiśnie osobliwe. Wiadomo, że przybędą kolejne, bo jest plan na następną akcję, jesienią.
– Wybieramy takie gatunki, które zapewnią wzdłuż ścieżki bogatą kolorystykę, ale dadzą w przyszłości również cień i piękne zapachy – mówi Elżbieta Szymańska.
Inicjatywa Rotary Clubu od początku jest wspierana przez Miasto Zamość. Samorząd zakupił sadzonki do ostatniej, a także poprzednich edycji akcji. W środę uczestników wspierali również uczestnicy warsztatów działających przy Centrum Integracji Społecznej w Zamościu, którzy wzięli na siebie przygotowanie siatki do owinięcia drzew, by bobry już więcej narozrabiać nie mogły.
– To bardzo cenna inicjatywa, dlatego z przyjemnością się w nią włączyliśmy i stale wspieramy. Ważny jest również fakt, że w te działania są za każdym razem angażowani młodzi ludzie – podkreśla Jarosław Miechowiecki, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Zamość.
W środę do sadzenia drzewek na rowerach przyjechali nad Łabuńkę uczniowie SP nr 8, ale wcześniej w akcje włączane były też przedszkolaki oraz dzieci i młodzież z innych zamojskich szkół.
Dzięki „Zielonym płucom dla Zamościa” od 2022 roku w mieście przybyło około 700 drzew.