Próbował sprzedać szlifierkę. Stracił 12 tys.zł
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 1119 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
- 37-letni mieszkaniec gminy Skierbieszów na portalu ogłoszeniowym umieścił ogłoszenie dotyczące sprzedaży szlifierki stołowej za 700 złotych. Za pośrednictwem komunikatora odezwała się do niego osoba zainteresowana zakupem. Wspólnie ustalili szczegóły transakcji. Zgłaszający od osoby zainteresowanej zakupem otrzymał link, z którego skorzystał. Strona, która się otworzyła była łudząco podobna do strony jego banku, wiec nic nie wzbudziło jego podejrzeń. Za pośrednictwem tej strony zalogował się na swoje konto, po tym otrzymał dwa smsy potwierdzające logowanie na konto. Kilka minut trwała autoryzacja, a później pojawił się komunikat, że „płatność od kupującego jest realizowana”. Następnego dnia 37-latek chciał sprawdzić, czy otrzymał już zapłatę za szlifierkę. Kiedy ponownie zalogował się na swój rachunek zauważył, że nie ma tam żadnej wpłaty, są natomiast wypłaty, których nie wykonywał. Na rachunku brakowało 12 tysięcy złotych.- relacjonuje Dorota Krukowska - Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
W podobny sposób próbowano oszukać 63-latkę z Krasnobrodu. Kobieta sprzedawała odzież za pośrednictwem portalu sprzedażowego. Od osoby zainteresowanej zakupem otrzymała link, który miał służyć do zatwierdzenia przelewu środków za zakupiony towar. 63-latka we wskazane pola wpisała login i hasło do rachunku bankowego, podała też numer karty płatniczej, datę jej ważności oraz kod CCV. Po chwili otrzymała wiadomość z banku o zatwierdzenie kodem transakcji. Przeczuwając oszustwo nie przekazała kodu, zadzwoniła natomiast do banku. Od pracownika dowiedziała się, że na jej konto została zaciągnięta pożyczka w kwocie 8500 złotych. Na szczęście pieniądze nie zostały jeszcze wypłacone i transakcję udało się zablokować.