W drodze do znajomych ukradł samochód. Zakończył jazdę w rowie
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 1 komentarz
- Czytany 1587 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
- We wtorek dyżurny zamojskiej komendy otrzymał zgłoszenie o stojącym w przydrożnym rowie uszkodzonym samochodzie. Ze zgłoszenia wynikało, że w miejscowości Jarosławiec na DK- 74 auto zostało skradzione właścicielowi. Właściciel auta wyjaśnił, że wieczorem w przeddzień zdarzenia pozostawił niezamknięty samochód na swojej posesji. Następnego dnia rano od znajomego dowiedział się, że jego samochód stoi w przydrożnym rowie. Pokrzywdzony o zajściu powiadomił policjantów, którzy zajęli się wyjaśnieniem sprawy. Pokrzywdzony wartość samochodu wycenił na kwotę ok. 2 tys. zł. - informuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
Policjanci do sprawy zatrzymali 21-latka z gm. Miączyn. W czasie zatrzymania w organizmie miał ponad 1,5 promila alkoholu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kradzieży samochodu.
- W czasie przesłuchania 21-latek wyjaśnił, że kiedy szedł do znajomych, po drodze w jednej z miejscowości w gminie Sitno na nieogrodzonej posesji zobaczył stojącego fiata. Kiedy okazało się, że samochód był otwarty, wsiadł do niego, uruchomił silnik i odjechał. Po spotkaniu chciał „odstawić” samochód na miejsce, jednak jadąc drogą krajową nr 74 nagle stracił panowanie nad samochodem i wjechał do przydrożnego rowu. Po tym wysiadł z samochodu i wrócił do znajomych - wyjaśnia rzeczniczka.
Prowadzący postępowanie policjanci ustalają także, w jakim stanie 21-latek kierował samochodem.
1 komentarz
-
No to w końcu 21 czy 26?