"Wyleczyła" z oszczędności
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 2208 razy
- Wydrukuj
89-latka straciła oszczędności, które zbierała na pogrzeb, foto: archiwum
- 89-letnia mieszkanka gminy Skierbieszów padła ofiarą oszustki. Nieznajoma kobieta, mówiąca łamaną polszczyzną, weszła do domu staruszki pod pretekstem „uzdrowienia” wszystkich jej dolegliwości chorobowych. Poproszona o przyniesienie jajka, które zawinęła w materiał rozpoczęła odprawianie „modłów uzdrawiających”. Następnie poprosiła o przyniesienie pieniędzy, które gospodyni odłożyła na swój pogrzeb, mówiąc, że śmierć szybko nie nadejdzie, jeśli pieniądze zostaną zawinięte razem z jajkiem w materiał i odłożone na półkę. Zaznaczyła, że do tego zawiniątka nie wolno zaglądać przez najbliższe dwa dni, bo inaczej „modlitwy uzdrawiające” nie zostaną wysłuchane. Po tych słowach zabrała żelazko, mówiąc, że to zapłata za „uzdrowienie” i wyszła z domu- relacjonuje Dorota Krukowski Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji. - Po kilku minutach 89-latka zaniepokojona dziwnym zachowaniem kobiety rozwinęła zawiniątko i okazało się, że z portfela, który został tam włożony zginęły pieniądze w kwocie 2 000 zł. Gospodyni wybiegła z domu, jednak kobiety już nigdzie nie było. Nie widział jej również mąż 89-latki, który w tym czasie przebywał na podwórku posesji, jak również żaden z sąsiadów. Okradziona kobieta o zajściu powiadomiła zięcia, który zaalarmował zamojską policję.
Mundurowi ustalają szczegóły i okoliczności zdarzenia oraz poszukują złodziejki.