Policjanci pomogli 71-latkowi ze Zwierzyńca
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 2140 razy
- Wydrukuj
Wczoraj tuż po godzinie 20:00 dyżurny zamojskiej Policji z centrum powiadamiania ratunkowego otrzymał informację, że zaniepokojona o życie sąsiada mieszkanka Zwierzyńca prosi o pomoc.
- Zgłaszająca poinformowała, że mieszkający samotnie obok miej mężczyzna nie otwiera drzwi. Pan jest już starszą osobą i może potrzebować pomocy. Dyżurny natychmiast na miejsce skierował policjantów ze Zwierzyńca. Drzwi do mieszkania mężczyzny otworzyła wnuczka, która zjawiła się w mieszkaniu dziadka tuż przed policją. Obawy zgłaszającej potwierdziły się - mężczyzna miał drgawki i potrzebował pomocy. Policjanci natychmiast przystąpili do udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Mundurowi ułożyli mężczyznę w bezpiecznej pozycji, czuwali aby nie zrobił sobie krzywdy. Do czasu przybycia karetki pogotowia monitorowali jego stan zdrowia - relacjonuje Dorota Krukowska Bubiło z zamojskiej jednostki policji.
Przybyły na miejsce lekarz karetki pogotowia podjął decyzję o natychmiastowym przewiezieniu mężczyzny do szpitala. Córka mężczyzny podziękowała sierż. szt. Sławomirowi Biszczanikowi oraz mł. asp. Dariuszowi Gmyzowi za natychmiastową reakcję, profesjonalizm oraz zaangażowanie, które przyczyniły się do uratowania zdrowia, a nawet może i życia jej ojca.