Szedł ulicą z martwą sarną na plecach. Odpowie za kradzież
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 4 komentarzy
- Czytany 1103 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
Do zdarzenia doszło wczoraj na terenie gminy Uchanie.
- Dzielnicowy ustalił, że tego dnia doszło w tym rejonie do kolizji drogowej pojazdu ze zwierzęciem. Pojazd odjechał z miejsca zdarzenia. Kiedy przechodzący tamtędy 60-latek zobaczył leżącą na poboczu sarnę, postanowił ją sobie zabrać. Dzielnicowemu nie umiał wyjaśnić w jakim celu to zrobił. Teraz mężczyzna odpowie przed sądem za kradzież ponieważ tego typu znalezisko przedstawia wartość nie mniejszą niż 2 tysiące złotych - informuje Edyta Krystkowiak z hrubieszowskiej policji.
Policjanci przypominają, że w przypadku kolizji z sarną nie należy podchodzić do zwierzęcia, ponieważ może być ranne i niebezpieczne. Należy niezwłocznie wezwać policję lub straż miejską, które powiadomią weterynarza lub odpowiednie służby. Nie można także zabierać padłego zwierzęcia po kolizji. Prawo wymaga, aby takie zwierzęta zostały poddane utylizacji przez specjalistyczne firmy, a samodzielne usuwanie lub zabieranie zwierząt jest zabronione ze względu na zagrożenie epidemiologiczne i konsekwencje prawne.
4 komentarzy
-
Przecież do skupu niósł.
-
A skąd on miał wiedzieć, że są jakieś przepisy , które są tutaj zacytowane, może miał ją zakopać gdzieś- czy w swoim ogrodzie, czy na łące. Czy ktoś z czytających taką informację wiedziałby co trzeba w takim przypadku zrobić, bo ja się dowiaduję po raz pierwszy o tym że trzeba dzwonić, zawiadamiać, informować?. Skąd ja czy ty, czy on mamy wiedzieć co z w takim przypadku zrobić? Czy było to ogłaszane w mediach, czy w gazetach żeby to przeczytać?
-
Do weteryniarza niósł na własnych plecach a jeszcze oberwał po łapach. Potem się dziwić, że znieczulica w narodzie na krzywdę zwierząt. Będzie może za to awans na posterunku?
-
a komu ukradł? właścicielowi lasu? czy temu co w nią wjechał?