Hrebenne: Próbował wwieźć do Polski ludzkie włosy
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 1 komentarz
- Czytany 1195 razy
- Wydrukuj
foto: materiał nadesłany
Na nietypowy przemyt trafili także funkcjonariusze Oddziału Celnego Drogowego w Terespolu. W bagażu przekraczającej granicę mieszkanki Brześcia, zamiast standardowych rzeczy, znaleźli …. żywe zwierzęta. Kobieta wiozła 4 polatuchy i 7 chomików. Jak tłumaczyła, zwierzęta przewoziła dla znajomych mieszkających w Warszawie. Gryzonie trafiły z powrotem na Białoruś.
Ze sfałszowanym dokumentem psa próbowała z kolei wjechać podróżna z Ukrainy. Funkcjonariusze Oddziału Celnego w Hrebennem zakwestionowali okazane do kontroli świadectwo miareczkowania, tj. dokument potwierdzający badanie poziomu przeciwciał przeciwko wściekliźnie. Podejrzenia funkcjonariuszy co do oryginalności dokumentu wzbudził przede wszystkim sam druk sprawozdania. Wykonany był na zwykłym papierze bez włókien ochronnych. Ponadto pieczęcie, gilosz i podpisy były nadrukowane. Sprawy przekazano policji w Tomaszowie Lubelskim.
1 komentarz
-
Ano właśnie, zwierzęta nagminnie fałszują dokumenty, wystawiają sobie lewe świadectwa weterynaryjne i na siłę chcą się dostać do Polski. Trzeba ten niebezpieczny proceder ukrócić! Całkowicie popieram działania służb granicznych w tym zakresie. Ilu jeszcze takich imigrantów bez ważnych dokumentów mamy przyjmować?