Zabierz nas wszystkich. Nowy tomik wierszy Bogdana Nowaka
- Napisane przez SŁ
- 1 komentarz
- Czytany 2083 razy
- Wydrukuj
- Media
foto: materiał nadesłany
"Wiersze, które znalazły się w zbiorze Wiosna w reżimie sanitarnym, to efekt symbiozy wyobraźni i umysłu w czterech miesiącach otwierających 2020 rok” - napisał we wstępie książki Tomasz Tomczewski, zamojski dziennikarz, nauczyciel oraz autor znakomitego zbioru opowiadań pt. „Powiadania”. „Nie ma niezwykłości w tym, że wśród ponad czterdziestu lirycznych obrazów spora część nawiązuje do rzeczywistości w czasach epidemii. Za to już sama perspektywa, z której widzimy świat, nosi w sobie znamiona twórczego indywidualizmu. Jego znak szczególny to ironiczność w odbiorze świata, historiozoficzna spójność ludzkiej natury i demaskowanie powierzchowności. Byłoby jednak zbytnim uproszczeniem, gdyby „Wiosnę…” sprowadzać li tylko do kwestii humanitarno-sanitarnych. Nie mniej ważną część zbioru stanowią bowiem wiersze, których przyczynkiem stało się zamiłowanie autora do historii, do ludowej mistyki, do bogactwa ikon oraz szpitalne reminescencje”.
Zdaniem Tomasza Tomczewskiego klucz otwierający „Wiosnę…” znajdziemy w rogu szpitalnego obrazka. „Zabierz nas wszystkich”. Jak pisze, jest to ”subtelna próba uchwycenia momentu przejścia na drugi brzeg”.
„Oglądając reprodukcje z malarstwem zrozumiałem, że nawet najmniejszy szczegół jest ważny (…) Człowiek ze szpitalnego łóżka stanął na początku bajecznej drogi przy której rosną smukłe topole Zamyka oczy (…) Wtedy przez szpitalne drzwi może przejść jasna łagodność, której rozległości nie sposób ogarnąć rozumem
Wystarczy rozpoznać jeden gest, niewielkie skinienie palca, diamentowe punkciki na ścianie, które nie mają racjonalnego wytłumaczenia, poczuć delikatny powiew
Potrzebna jest tylko ogromna uważność. Przydałaby się też pełna spokoju miłość. Widzę ją chyba dookoła
Dlatego dziękuję Bogu za każdy zwyczajny dzień”.
Ważne jest chyba także coś innego. „Wielokrotnie wraz z Bogdanem Nowakiem będziemy też zaglądając pod strzechy wiejskich chałup. Tam przy zapalonych świecach, w blaskach żywych kolorów wędrujemy przez równoległe światy” - zauważył we wstępie do „Wiosny...” Tomasz Tomczewski. „W pierwszym z nich pełno jest nie grekokatolickich świętych, w drugim babuleńki kiwają głowami, szepcząc pod nosem nie tylko słowa modlitwy. A wokół domostw unosi się aura nieodległych czasów, dudni wciąż przerażający turkot pociągów, a diabeł tańczy z Panem Bogiem. Pozornie obrazy to od siebie odległe o całe staje wieków. Naprawdę jednak spójne do szpiku kości. Odkrywając „Wiosnę”, natrafiamy również na trafną, a jednocześnie smutną syntezę świata, który ludzie doprowadzili do naturalnej śmierci. Antytezą człowieczeństwa jest przyroda, którą autor prosi o modlitwę dla oprawców”.
Słowo wstępne w „Wiośnie w reżimie sanitarnym” napisał także Piotr Bartnik, dyrektor Książnicy Zamojskiej w Zamościu. Tomik został pięknie wydany w limitowanej i numerowanej edycji (w ilości stu egzemplarzy). Nadal jest dostępny w Książnicy Zamojskiej.
Relacja filmowa z rozmowy Tomasza Tomczewskiego z Bogdanem Nowakiem, która odbyła się w Książnicy Zamojskiej. Odbyła się w ramach promocji tomiku „Wiosna w reżimie sanitarnym”: https://youtu.be/PNvHCs6TybY
Media
1 komentarz
-
A ja ten wiersz dedykuję Panu Bogdanowi Nowakowi. napisałam go wiele lat temu, tak jak i inne wiersze, ale nigdy nie zostały wydane- ot, pisane były do tzw.szuflady.
WIOSNA
Ścigamy z wiosennymi promieniami
śniegi z okolicznych gór
płyną mętnymi strumieniami
na szachownice łąk i pól.
Jaskrawy uśmiech ma przyroda
błękitem ranka żegna noc
wciąż jeszcze senna, jeszcze młoda
mgłą las otula w szary koc.
A las pod śniegiem zielenieje
wśród drzew przemyka szara mgła
i promyk słońca czerwieniejąc
śpieszy na powitanie dnia.
Pszczoły co z uli wyleciały
sasanek kwiecia szukać chcą
doliny w słońcu pokraśniały
pod jego tchnieniem szybko schną.
I cisza wokół, tylko zając
gdzieś pośród mokrych krzaków mknie
i słowik wiosnę wyczuwając
miłość jej swoją wyznać chce.