Wybitny malarz bohaterem XIX edycji „Alei Sław”
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 15 komentarzy
- Czytany 1798 razy
- Wydrukuj
foto: materiał nadesłany
W konferencji prasowej, poświęconej XIX edycji „Alei Sław” uczestniczyli: Krzysztof Gałaszkiewicz, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Lubelskiego, Łukasz Gajdecki, dyrektora Wydziału Kultury i Sportu Urzędu Miasta Zamość oraz Tomasz Janczak, p.o. dyrektora Orkiestry Symfonicznej im. Karola Namysłowskiego.
Konferencję poprowadziła Teresa Madej, twórczyni „Alei Sław”, która podkreśliła, że „Aleja Sław” po raz dziewiętnasty będzie stanowić wyjątkową przestrzeń pamięci i dialogu – miejsce spotkania sztuki, miasta i wielkich postaci, którzy swoją twórczością trwale wpisali się w jego tożsamość kulturową. Każda z edycji „Alei Sław” nie jest jedynie wydarzeniem artystycznym, czy też promocyjnym, jest aktem pamięci, wdzięczności i odpowiedzialności za dziedzictwo kulturowe miasta. To moment zatrzymania, w którym Zamość raz jeszcze mówi: kultura, sztuka i nauka ma znaczenie, a jej twórcy i naukowcy są częścią naszej wspólnej historii.
- Już za 4 tygodnie spotkamy się na ulicy Grodzkiej, w „Alei Sław”, w miejscu, gdzie historia spotyka się ze sztuką, a przeszłość z teraźniejszością. Nad nami czuwa z pomnika hetman Jan Zamoyski, fundator miasta, przyjaciel Muz, Medyceusz Polski XVI wieku, człowiek renesansu, który wierzył, że kultura i nauka jest fundamentem Rzeczypospolitej. W dniu 26.06.br., hetman Jan Zamoyski spoglądał będzie na innego człowieka renesansu, na szczególnego poetę malarstwa. Bohaterem XIX edycji „Alei Sław” jest Franciszek Maśluszczak, wybitny malarz, rysownik, ilustrator, artysta o niepowtarzalnym języku plastycznym. Człowiek wielu talentów, mistrz obrazu fabularnego, słowa i myśli. Uroczystość jest benefisem na cześć Franciszka Maśluszczaka z okazji 55-lecia pracy twórczej – mówiła Teresa Madej.
Autorem tablicy pamiątkowej z brązu, z odciśniętymi śladami butów Franciszka Maśluszczaka, z napisem „Franciszek Maśluszczak Malarz”, jest artysta rzeźbiarz Bartłomiej Sęczawa z Zamościa, który stworzył również tablice poprzednich bohaterów „Alei Sław”.
Wydarzenie XIX edycja „Alei Sław” objęte zostało honorowym patronatem przez: Stanisława Grześko Starostę Zamojskiego, Rafała Zwolaka Prezydenta miasta Zamość
oraz objęte patronatem honorowym przez Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie. Partnerem strategicznym w ramach kampanii promocyjnej „Lubelskie. Smakuj życie” jest Województwo Lubelskie. Mecenasem wydarzenia jest Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.
Franciszek Maśluszczak (ur. 1948 r.) w Kotlicach k/Zamościa, w miejscu na styku i koegzystencji wielu kultur i religii, w tyglu, który rodzi wspaniałe dzieła i ludzi. To pozwoliło mu zobaczyć własną drogę. Nazywany bywa polskim Chagallem, a łączy obu artystów obecność na obrazach świata, z którego wyszli i tęsknota za minionym światem beztroskiego dzieciństwa. „Malarstwo Franciszka Maśluszczaka wpisuje się w śródziemnomorską tradycję tłumaczy boskiej mądrości” – podkreślił ks. prof. Jarosław Stoś.
Artysta jest członkiem ZPAP i ZAiKSu, absolwentem prestiżowego Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. B. Morando w Zamościu, dyplom 1968 r.; absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, dyplom 1974 r. Jest wieloletnim wykładowcą malarstwa i rysunku na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej.
Swoje malarstwo zaprezentował na ponad stu wystawach indywidualnych w Polsce oraz w Austrii, Bułgarii, Niemczech, Grecji, Ukrainie, Rosji; Brał czynny udział w wystawach z cyklu „O poprawę” i innych wystawach zbiorowych w Polsce i za granicą. Jest autorem fresków Drogi Krzyżowej i projektów witraży w kościele Wniebowstąpienia w Warszawie na Ursynowie.
Jego obrazy znajdują się w Muzeum Narodowym w Krakowie i Szczecinie, Muzeum Śląskim w Katowicach, Muzeum Miejskim we Wrocławiu, Gandawie, Helsinkach, Muzeum Pokoju w Tokio, Muzeum Okręgowym w Zamościu i Tomaszowie Lubelskim, Muzeum B. Schulza w Drohobyczu, Muzeum M. Chagalla w Witebsku oraz w kolekcjach m.in. Fundacji Kresy 2000 i w kolekcjach prywatnych
Współpracował z poetami, pisarzami, redaktorami m.in. „Ty i ja”, „Literatury”, „Nowego Wyrazu”, „Zwierciadła”, „Rzeczpospolitej” oraz wydawnictwami m.in. z "Czytelnikiem”, wykonał ilustracje do „Ballad i romansów” A. Mickiewicza w ramach projektu Narodowego Czytania 2022. Reprodukcje obrazów i rysunków artysty towarzyszą fragmentom literatury polskiej w podręcznikach szkolnych. Ilustrował książki: Ireneusza Iredyńskiego, Edwarda Stachury, Marka Nowakowskiego i Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego.
Albumy - twórczości artysty poświęcono recenzje i omówienia w prasie, biogramy i reprodukcje obrazów i rysunków zamieszczono w słownikach i encyklopediach sztuki, ostatnio w albumie 'Rysunek polski' 2023 r. oraz 'Malarstwo polskie' I. Winiewicz 2025 r. Twórczość artysty inspirowała pisarzy i poetów - Hanna Krall zamieściła opowiadanie „Malarstwo z o.o.” „Taniec na cudzym weselu”, zaś Ernest Bryll poświęcił mu dwa wiersze
Wystawom Franciszka Maśluszczaka towarzyszyły katalogi, zostały wydane albumy o Jego sztuce m.in. „Franciszek Maśluszczak' AdiArt 1999 r., „Franciszek Maśluszczak” w serii Malarstwo polskie „Edipress” z „Przekrojem” nr albumu 22 w roku 2006.
Filmy o sztuce Franciszka Maśluszczaka: „Było pięknie” ASP Warszawa i Bank PKO SA 2024r., „Jezus na Ursynowie” reż A. Gomółka, „Malowane miasto” reż. J. Nowak, „Notacje” TVP VOD, „Moja Warszawa” reż. M. Skalska, „Premio Europeo di Letteratura” reż. R. Laus, „Światy Franciszka Maśluszczaka” reż H. Kramarczuk 1999 r. Telewizja Kultura nadała program „Niedziela z ...” poświęcony Franciszkowi Maśluszczakowi w roku 2007. Plenery artystyczne: w Polsce - w Krasnobrodzie, Zamościu-Zwierzyńcu, w Mikołowie na Śląsku, w Świeradowie Zdroju; zagraniczne - w Grecji, Holandii, Meksyku, na Kubie. Franciszek Maśluszczak otrzymał Złoty Krzyż Zasługi, srebrny medal Gloria Artis. Nagrody: im. W. Hulewicza, im. ks. prof. J. Pasierba, Miasta Stołecznego Warszawa, za grafikę na wystawie w „Zachęcie”, na salonie Zimowym w Radomiu, za ilustracje do książki „Die Mondgeister” w Niemczech, nominacja do nagrody im. C. K. Norwida, nagroda Rektora Politechniki Warszawskiej, Ambasador Kultury Zamościa za 2024 r. Filantrop Franciszek Maśluszczak wspiera obrazami aukcje charytatywne, m.in. fundacji im. Brata Alberta w Rzeszowie, „Wielkiego serca” w Krakowie, „Wielcy małym” w Warszawie.
Jest malarzem i wizjonerem wielkiego formatu, a przy tym człowiekiem skromnym i życzliwym. Twórczość Franciszka Maśluszczaka zaliczana bywa do nurtu metaforycznego w sztuce polskiej. Jego prace ukazują zazwyczaj człowieka uwikłanego w zdarzenia potocznej codzienności. Artysta często czerpie z własnych doświadczeń oraz wnikliwej obserwacji świata. Lubi powracać na płótnach do wspomnień z lat młodości, bliskich sobie osób oraz miejsc - głównie małych wsi i miasteczek, Kotlic, Zamościa. W każdym miejscu Polski i Europy, podczas każdego wernisażu, w każdym wywiadzie i w każdym filmie, Franciszek Maśluszczak nie zapomina podkreślić swoich związków z Zamojszczyzną, Roztoczem i Zamościem, miejscami, które go ukształtowały. Artysta jest znany ze swoich ciepłych, głęboko humanistycznych prac, tworzy w nurcie figuratywnym. Jego malowanie było i jest takie, jak postrzegał i postrzega świat, jego świat w Kotlicach. To artysta, który ze swego życia uczynił arcydzieło, „wpisując” w swoją paletę malarską fundamentalne wartości. Jest też wyjątkowym strażnikiem swojego świata malarskiego, swojego malarskiego poletka.
Jego dorobek twórczy, rozpoznawalność oraz wieloletnie zaangażowanie w rozwój polskiej kultury, sztuki i nauki uczyniły z Franciszka Maśluszczaka postać szczególnie zasłużoną. Wybór malarza z Zamojszczyzny jest dla zamościan naturalnym uhonorowaniem Artysty, który od lat promuje Zamość i polską sztukę w kraju i w Europie.
Serdecznie zapraszamy do Zamościa na benefis Franciszka Maśluszczaka!
15 komentarzy
-
dlaczego Pan Franciszek Ma wstążkę na obrazie - NIE żyje!
-
Po co ten czarny pasek na zdjęciu, kojarzony ze zmarłymi?
-
Pan Franciszek Maśluszczak ma się dobrze! "Wstążka na obrazie" to pasek od okładki.
Wiał duży wiatr i tak wydrukowane zdjęcie Pana Franciszka trafiło za pasek. -
Zdjęcie można dać chociażby do antyramy i wiatr nie będzie miał znaczenia. Mało poważnie i profesjonalnie.
-
Wygooglowałem sobie tego Pana.Rzeczywiście wybitna twórczość.Obrazy idealne, żeby grzyba na ścianie zasłonić jak ktoś ma.Ciekawe czy składki na emeryture wysokie płacił, czy nie musiał i teraz mamy sie dołożyć?
-
"Jego malarstwo jest z założenia metaforyczne. Maluje ludzi o zdeformowanych proporcjach, na tle odrealnionego pejzażu. Charakterystyczne postacie z obrazów artysty to liryczne, zagubione, nieśmiałe osoby pełne smutku i swoistego komizmu" - niektórym moze sie to podobac ale ja wolę innych malarzy
-
Jeżeli czyjaś wiedza na temat historii i teraźniejszości sztuki pochodzi tylko z "wyggoglowania" to lepiej nie zabierać głosu na forach. Niewielu absolwentów naszego PLSP zostało wykładowcami rysunku na wydziale architektury, dlatego "szacun" Panie Franciszku, w pełni zasłużone uhonorowanie!
-
Dziękuję za pouczenie. Nie wiedziałem, że do stwierdzenia, iż obraz mi się nie podoba, potrzebny jest dyplom z historii sztuki. Następnym razem przed wyrażeniem gustu postaram się ukończyć odpowiednie studia.
-
Dobrze, że nie googlowałeś innych artystów, bo serio mógłbyś się bardzo zdziwić.
-
Moim zdaniem Aleja Sław jest kontynuowana trochę na siłę, bo prawdziwe sławy z Zamościa już dawno dostały swoją tablicę. Może warto zwolnić tempo i organizować to wydarzenie co kilka lat, gdy naprawdę ktoś sławny przyjdzie do głowy?
-
lubie oglądać obrazy malarzy ale innych niż ten poniedziałek, 08 czerwiec 2026 09:55 Link do komentarzano jak mam wybierac malarza, który maluje w taki sposób zdeformowanych ludzi jak widziałem na jego pracach to oczywiste ze wybiore malarza, który maluje bardziej rzeczywiste portrety nie zdeformowane
-
„Aleja „Sław” nie jest rankingiem popularności ani konkursem na „najbardziej medialne nazwisko”. To projekt, który dokumentuje dorobek osób związanych z Zamościem i regionem — tych, którzy swoją pracą, talentem i postawą realnie budują kulturę i tożsamość miasta.
Franciszek Maśluszczak pamięta o swoich korzeniach. Urodził się w Kotlicach koło Zamościa, tutaj ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych. Choć dziś mieszka w Warszawie, nigdy nie zerwał więzi z Zamościem i Zamojszczyzną — wraca tu, wspiera lokalne inicjatywy, mówi o regionie z dumą. Jest artystą o ogromnym dorobku, uhonorowanym Złotym Krzyżem Zasługi, srebrnym medalem „Gloria Artis”, a w tym roku obchodzi benefis 55‑lecia twórczości.
Sławi Zamość nie tylko w rozmowach, wywiadach, ale przede wszystkim poprzez swoją twórczość, obecną w muzeach i kolekcjach w Polsce i za granicą. Jest uznanym malarzem, grafikiem, ilustratorem, filantropem i człowiekiem o ogromnej życzliwości.
Każdy z nas ma własny gust. Jedni wolą realizm, a inni ekspresję czy symboliczne przetworzenie postaci. W sztuce nie ma jednego obowiązującego stylu — są różne języki, którymi artyści opowiadają o świecie. Franciszek Maśluszczak świadomie posługuje się deformacją, bo w jego pracach nie chodzi o fotograficzne odwzorowanie człowieka, lecz o emocję, prawdę i czułość wobec ludzkiej kondycji. To nie jest „zniekształcenie”, tylko sposób wydobycia tego, co w człowieku kruche, śmieszne, piękne i prawdziwe. Dlatego krytycy nazywają go „polskim Chagallem” — to określenie, które nie pojawia się często w odniesieniu do współczesnych malarzy.
Co do sugestii, że Aleja Sław jest „robiona na siłę” — trudno odnieść się do takiej oceny, bo nie wiadomo, jakimi kryteriami czy narzędziami posłużył się komentujący, aby dojść do takiego wniosku. Jest on zupełnie nietrafiony. „Aleja Sław” nie jest „robiona na siłę”! -
"Po pierwsze primo", doskonały wybór.
"Po drugie primo" słyszałeś (ten który lubi to co lubi) o różnych nurtach, stylach w sztuce? W malarstwie również?
Edukacja artystyczna u nas leży! -
Pani Tereso proszę się nie denerwować, każdy ma prawo wyrażać swoją opinię zarówno na temat tegorocznego artysty, jak i całej Alei.
-
Jeśli jest w programie potańcówka to brakuje tylko grilla i jarmarku.