Świat w kolorze sepii. Spacer po magicznym Zwierzyńcu sprzed ponad wieku
- Napisane przez Bogdan Nowak
- 1 komentarz
- Czytany 6322 razy
- Wydrukuj
Fot. ze zbiorów Adama Gąsianowskiego
Dzięki nim możemy wybrać się na spacer po ordynackim Zwierzyńcu z końca XIX wieku i pierwszej połowy ubiegłego stulecia. Możemy zobaczyć także żyjącym w tym mieście ludzi. Zdjęcia są niezwykłe. Wyczuwa się w nich ledwo uchwytny, trochę sielski i błogi, klimat dawnej, urzędniczej osady.
"Lasy zwierzynieckie i wielki staw z kościółkiem na wyspie, park, resursa, schludne, często wytworne dworki urzędników ordynackich nie nastręczały okazji do poufalenia się z folklorem, egzotyką czy brudem" – czytamy we wspomnieniach Marii Kuncewiczowej, zamieszczonych w książce pt. Fantomy. "Osada polska, gdzie po ulewie nie zaznało się błota, bo po obu stronach szosy biegły drewniane chodniki, a ścieżki w ogrodach były grubo żwirowane".
W całym, ordynackim Zwierzyńcu można było także zobaczyć – tuż przed ścianą lasu, który otaczał miasto – wiele pięknych ogrodów, aleje dostojnych drzew oraz liczne szpalery żywopłotów.
"Wiodły (one) ku określonym celom, obejmowały w całości różne wiążące się elementy zabudowy. Wszystko sprawiało wrażenie, że drzewa z lasu wkroczyły niejako do tej zielonej osady" – pisała Halina Matławska w swojej monografii Zwierzyńca.
A w innym miejscu tej niezwykłej książki czytamy: "Zabudowa (...) była bardzo zróżnicowana. Osady wieśniacze w Rudce stanowiły najczęściej chałupy kryte słomą, domy urzędnicze, piękne i dostatnie zapewniały ordynackim oficjalistom obszerne, wielopokojowe mieszkania (4-8 pokoi), służba folwarczna, robotnicy gnieździli się w długich, murowanych bądź drewnianych domach nazywanych czworakami, sześciorakami lub ośmiorakami, w których proletariackie rodziny otrzymywały po jednej izbie".
Zobaczmy jak to wyglądało! Zdjęcia prezentowane obok pochodzą ze zbiorów Adama Gąsianowskiego, właściciela Muzeum Fotografii w Zamościu.
1 komentarz
-
Zdjęcia jak zdjęcia. Nie widzę w nich nic nadzwyczajnego ani pięknego, Tyle tylko, że są stare!