Zalane i nieprzejezdne ulice, woda w piwnicach i garażach - to krajobraz Zamościa po bardzo intensywnych opadach deszczu. Zwołano sztab kryzysowy. Zamojscy strażacy interweniowali już ponad 100 razy.
Policjanci interweniowali na ul. Sikorskiego w Zamościu, gdzie auta w czasie ulewnego deszczu utknęły na drodze, a do ich wnętrza nabierała się woda. W Oplu znajdowała się przerażona kobieta, która nie mogła wydostać się z samochodu o własnych siłach. Na pomoc ruszył policjant z zamojskiej komendy. Brodząc w wodzie dotarł do auta, otworzył drzwi, wziął na ręce kobietę i przeniósł ją do radiowozu.
32 razy interweniowali we wtorek (31 lipca) zamojscy strażacy po przejściu nad naszym regionem silnych wiatrów z opadami deszczu. Na szczęście nikt nie ucierpiał, jednak straty materialne są duże.