W reklamówce były kocięta i kamień. Chciał utopić zwierzęta w Łabuńce
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 3 komentarzy
- Czytany 1902 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
Do zdarzenia doszło w sobotę na moście znajdującym się na trakcie pieszo - rowerowym w okolicach ulicy Okrzei.
- Przebywający na urlopie policjant Wydziału Kryminalnego zamojskiej komendy powiadomił dyżurnego, że ujął mężczyznę, który w rzece próbował utopić małe koty. Policjant zrelacjonował, że wracał z zakupów i usłyszał rozmowę w trakcie, której kobieta prosiła mężczyzną o pokazanie, co przenosi w reklamówce. Jej zaniepokojenie zbudziły dźwięki wydobywające się z siatki. Przypuszczała, że mogą być tam kocięta. Mężczyzna wzbraniał się i zaczął odchodzić. Wówczas policjant stanowczo zareagował, przytrzymał mężczyznę i zabrał mu reklamówkę. W jej wnętrzu była pończocha, a w niej kamień i pięć związanych ze sobą kilkudniowych kociąt. Natychmiast uwolnili kotki. Znalazły one bezpieczne schronienie w gabinecie weterynaryjnym. - relacjonuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
Właściciel kotów, 55-latek z Zamościa został doprowadzony do komendy, był pod działaniem alkoholu. Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie usłyszał zarzut usiłowania zabicia kociąt poprzez utopienie. Przestępstwo tego typu zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3.
3 komentarzy
-
Do 3 lat? Już widzę jak posiedzi dłużej niż 48h...
-
Zwykły burak, Wsioch, Pijus, prostak i cham!!! Pewnie pryte walił ?????
-
Gorsze niż bydło - apeluję do wszystkich bydlaków: jest XXI wiek, kotki trzeba sterylizować, kocury kastrować. A wy albo podrzucacie ludziom kocięta albo topicie, a psy wywozicie do lasu i przywiązujecie do drzewa. Dobrze, że za to są kary.