Podróżowały nieustannie przez 6 lat. Spotkanie z Asią i jej córką Gają
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 4 komentarzy
- Czytany 2679 razy
- Wydrukuj
foto: materiał nadesłany
Razem przemierzyły Amerykę Łacińską i Azję, korzystając z couchsurfingu i publicznych środków transportu. W 2015 roku wygrały podróżniczy blog roku w prestiżowym konkursie Gala Twórców Onet. Ich życie w drodze to zapierająca dech w piersiach opowieść o najodleglejszych zakątkach świata, o różnorodności kultur, religii, a przede wszystkim opowieść o spotkanych ludziach. Koronawirus przywiódł je ze Sri Lanki do Polski i jest to ten moment kiedy można Je poznać i porozmawiać o ich podróżowaniu.
Spotkanie odbędzie się 9 września o godz. 17.00 w Fortecznym Centrum Informacji Turystycznej i Historycznej Luneta (Planty).
Joanna Nowak – fizjoterapeutka, podróżniczka, blogerka, samotna mama. 7 maja 2014 roku wyruszyła wraz z 22 miesięczną córeczką Gają w podróż do Peru, która zamiast skończyć się po 3 miesiącach, trwała 6 lat i została przerwana dopiero przez pandemię. Przez ten czas, dysponując budżetem 23 PLN/dzień/osobę duet mamy i córki przemierzał niespiesznie świat, korzystając z publicznych środków transportu i zatrzymując się u miejscowych ludzi. Przeżyte przygody i emocje, Asia spisywała na blogu „Somos Dos – migawki z podróży Małej i Dużej”, który w prestiżowym konkursie Gala Twórców Onet został uhonorowany tytułem Blog Roku 2015 w kategorii: Podróże. W trakcie prelekcji pt. „6 lat przez świat czyli o podróży samotnej mamy i córki”, Joanna wraz z Gają opowiedzą o motywacji, która pchnęła Je w podróż, napotkanych trudnościach, odwiedzonych miejscach, spotkanych ludziach, a także podzielą się swoją praktyczną wiedzą o tym, jak podróżować samodzielnie po świecie.
Spotkanie realizowane jest w ramach projektu „Za horyzont wyobraźni” dofinansowanego ze środków UM Zamość. Warunkiem uczestnictwa jest wypełnienie oświadczenia dostępnego na stronie ZDK. Rodzice wypełniają oświadczenia w imieniu swoich dzieci.
4 komentarzy
-
nic dziwnego ze nie ma męża, kazdy by od niej uciekł jakby musiał 6 lat podróżować, uciekała przed czymś czy jak?
-
Pani robi co tam sobie chce. Taki jej wybór, i nic mi do tego. Jednakże nie rozumiem, dlaczego jej wizyta w Zamościu ma się odbyć za współfinansowaniem UM Zamość w ramach jakiegoś tam projektu? Nie bardzo rozumiem, dlaczego ze swoich podatków lokalnych mam finansować Panią, która nawet ze Zamościa nie jest.
-
tez sie zastanawialem czy ona jest z Zamoscia skoro nic o niej nigdy wczesniej nie slyszalem, nie mamy w Zamościu własnych podrózników? a moze to kolejna kandydatka do niesławnej alei sław?
-
Tu mam jeszcze takie refleksje. Jakby Pani z tym dwuletnim dzieckiem na plecach zaczęła podróżować przez 6 lat po Roztoczu (?...) po tygodniu, albo i krócej MCPR Zamość, Policja, Sądy, Pogotowie Opiekuńcze i tego tam rodzaju klimaty. Jak się idzie w Zamościu do UM i próbuje się przekonać jakiegoś tam urzędnika do pomysłu dofinansowania jakiegoś tam przedsięwzięcia, to ów dostaje "piany na gębie" - Panie my tu mamy specjalne komisje od tego, tak w ogóle to pieniędzy nie ma i nie będzie, tak poza tym to pandemia jest, więc lepiej już pan idź sobie, bo jeszcze kogoś pan tą swoją impertynencją pozarażasz (pandemią znaczy). A tu okazuje się, że jednak można. Tylko, tak jak w zdecydowanej ilości przypadków, trzeba po prostu z Zamościa wyjechać. I najlepiej potem nie wracać, aby urzędnikom z UM Zamość nie utrudniać życia.