Zamość: Motocyklista potrącił 84-latkę na przejściu dla pieszych [WIDEO]
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 5 komentarzy
- Czytany 1738 razy
- Wydrukuj
- Media
foto: Policja
- 84-latka przechodziła przez oznakowane przejście dla pieszych. W tym czasie jadący ulicą 23-letni motocyklista nie zdążył wyhamować swojej Hondy i uderzył w nią lewym bokiem pojazdu. Mieszkanka Zamościa upadła na ulicę. Ponieważ była nieprzytomna do czasu przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego, pierwszej pomocy udzielili jej będący w pobliżu przechodnie. Kobieta trafiła do szpitala - relacjonuje Arkadiusz Arciszewski z zamojskiej policji. - 23-letni motocyklista z gminy Zamość tłumaczył policjantom, że zbliżając się do przejścia dla pieszych zauważył kobietę w ostatniej chwili z uwagi na rosnące przy ulicy krzewy. Hamując próbował ominąć pieszą co ostatecznie okazało się bezskuteczne. Kierujący jednośladem był trzeźwy - dodaje.
Na szczęście 84-latka nie doznała obrażeń zagrażających jej życiu.
Policjanci udostępnili nagranie z miejskiego monitoringu. Publikujemy je ku przestrodze i apelujemy do wszystkich uczestników ruchu drogowego o rozwagę.
Media
5 komentarzy
-
te słynne krzewy ileż to ja komentarzy już czytałem o nich ze zasłaniają przejście ten motocyklista tez pewnie pamiętał te komentarze
-
szybko wlazla,to i polazla...
-
Rzeczywiście, przejście jest "wypuszczone" spomiędzy dwóch masywnych krzewów. Ale dwie uwagi. Pierwsza, że piesza normalnie weszła na to przejście, nie wbiegła, będąc na przejściu korzystała ze szczególnej ochrony, przysługującej wszystkim pieszym na przejściu. Druga uwaga: fatalne usytuowanie przejścia w żaden sposób nie usprawiedliwia sposobu jazdy motocyklisty. Widać wyraźnie, że poruszał się zbyt szybko w stosunku do ograniczonej widoczności na początek przejścia. Powinien zwolnić i upewnić się, czy ktoś nie porusza się już po przejściu. Jechał "w ciemno", licząc, że może tam nikogo nie ma...a tu jaki traf. Była piesza... Prędkość dostosowujemy do sytuacji na drodze, tak by uniknąć kolizji, potrącenia, najechania na przeszkodę. Nie mamy widoczności, zwalniamy. Gdyby zastosował się do tej zasady, uniknąłby wypadku.
-
Pierwsza uwaga taka sobie.. Wyraźnie widać, że piesza na przejście weszła nienormalnie, beż upewnienia się, że może bezpiecznie wejść na przejście.
-
To nie jest kwestia krzaków tylko braku ostrożności i nieuwagi kierującego i przechodzącej. Jak jest ograniczona widoczność to się jedzie wolniej i ostrożnej, a z drugiej strony podczas przechodzenia przez przejście należy się dobrze rozejrzeć tym bardziej jeśli jest coś co ogranicza widoczność.