Na zalewie w Nieliszu wiatr wywrócił żaglówkę. Z pomocą ruszył policjant i ratownik zamojskiego WOPR. Pomogli żeglującemu małżeństwu wydostać się z wody.
50-letni mieszkaniec Zamościa utonął w miejskim zalewie. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że mężczyzna wspólnie ze znajomymi przebywał na dyskotece przy zalewie. Po zakończonym spotkaniu miał udać się do domu, jednak tam nie dotarł. Jego zaginięcie zgłosił wczoraj zaniepokojony jego losem znajomy.
Policyjni wodniacy pełniący służbę na zalewie w Nieliszu zatrzymali do kontroli 38-latka, który pływał skuterem z silnikiem spalinowym. Po sprawdzeniu okazało się, że mężczyzna ma zakaz kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi.