Oszukana metodą "na pracownika banku"
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 1 komentarz
- Czytany 1239 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
- Wczoraj 36-latka powiadomiła policjantów z Łabuń, że została oszukana. Opowiadając jak doszło do oszustwa powiedziała, że we wtorek zadzwoniła do niej kobieta, która mówiła ze wschodnim akcentem. Przedstawiła się jako pracownica banku i zapytała, czy potwierdza wykonaną na jej koncie transakcję. 36-latka zaprzeczyła, wtedy kobieta powiedziała, że sytuację należy wyjaśnić. W tym celu zadzwoni do niej inny pracownik banku. Tak też się stało. Rozmówca oznajmił, że jako pracownik banku otrzymał informację o próbie wykonania nieautoryzowanych transakcji na koncie 36-latki. Polecił jej zainstalować na komputerze program do zdalnej obsługi pulpitu, przeprowadził ją również przez proces konfiguracji. Nieświadoma oszustwa pokrzywdzona zgodnie z poleceniem odsyłała rozmówcy wszystkie smsy z kodami. Przekazała również numer karty płatniczej oraz swój PESEL. Po tym trwająca kilkadziesiąt minut rozmowa zakończyła się. - informuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
Następnego dnia pokrzywdzona otrzymała kolejny telefon, tym razem od prawdziwego pracownika banku. Rozmówca zapytał, czy potwierdza wykonaną z jej konta wypłatę przy użyciu karty na kwotę ponad 800 złotych. Kobieta zaprzeczyła, wówczas wyszło na jaw, że padła ofiarą oszusta.
36-latka zablokowała dostęp do konta i zgłosiła sprawę policjantom.
- Wyjaśniając mundurowym zaistniałą sytuację powiedziała, że rozmawiając z oszustem nic nie wzbudzało jej podejrzeń. Na telefonie wyświetlała się jej nazwa banku, w którym ma konto. Do tego banku należy również numer telefonu, z którego do niej dzwoniono. - informuje rzeczniczka.
1 komentarz
-
Instalowanie aplikacji do zdalnego zarządzania komputerem? To tak, jakby złodziejom oddać klucze od domu i powiedzieć kiedy nas nie będzie w środku!!! Co za krańcowa naiwność?