Papuga z granicy trafiła do zamojskiego ZOO
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 2 komentarzy
- Czytany 1256 razy
- Wydrukuj
foto: materiał nadesłany
- Podróżna wjeżdżająca do Polski przez przejście graniczne w Hrebennem zgłosiła do kontroli celno-skarbowej zwierzę towarzyszące - ptaka. Przedstawione przez kobietę dokumenty wskazywały, że jest to papuga rudosterka zielonolica. Zgodnie z przepisami Konwencji Waszyngtońskiej (CITES) ten gatunek papugi objęty jest ochroną międzynarodową. Konwencja reguluje międzynarodowy handel dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem. - informuje Michał Deruś, rzecznik prasowy Izba Administracji Skarbowej w Lublinie
Aby chronić zagrożone wyginięciem gatunki wprowadzono m.in. ograniczania w międzynarodowym handlu nimi. Przywóz z krajów trzecich na teren Unii Europejskiej lub wywóz z Unii Europejskiej okazów CITES możliwy jest jedynie na podstawie wydanych wcześniej zezwoleń i świadectw.
- Kobieta nie posiadała wymaganych dokumentów. Papuga została zabezpieczona przez funkcjonariuszy Oddziału Celnego w Hrebennem, a następnie przewieziona do ogrodu zoologicznego w Zamościu, gdzie odbywa kwarantannę - dodaje Deruś.
Przeciwko podróżnej wszczęte zostało postępowanie karne.
2 komentarzy
-
Kobieta "zgłosiła do kontroli celno-skarbowej zwierzę towarzyszące - ptaka." Niczego nie ukrywała i nie handlowała tym ptakiem. Więc na jakiej podstawie prowadzona jest sprawa karna? Przecież w takiej sytuacji może znaleźć się każdy z nas, przekraczając granicę i przewożąc jakieś przedmioty. Czy każdy turysta musi przestudiować wszelkie przepisy graniczne , by nie mieć zarzutów? Albo na granicę zgłaszać się z adwokatem?
-
@Justus
Na jakiej podstawie? A takiej: art. 128 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody. To nie celnicy wymyślają prawo. Czy każdy turysta musi studiować prawo lub być na granicy z adwokatem? Nie, nie musi. Zauważ tylko, że nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. To raz. A dwa... a co by tu pomógł adwokat?