"Twarze Zamościa" - jest drugi tom
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 2 komentarzy
- Czytany 1143 razy
- Wydrukuj
foto: materiał nadesłany
Podobnie jak w pierwszym tomie, do grona bohaterów publikacji trafili przedstawiciele zamojskiego świata kultury, sztuki i oświaty, pedagodzy, a także reprezentanci różnych profesji – prawnicy, lekarze, społecznicy i politycy – wszyscy ci, którzy na przestrzeni lat byli fotografowani w plenerze i gościli w studiu Andrzeja Szumowskiego.
- Na początku fotografowałem głównie architekturę. Ludzie pojawili się na moich zdjęciach dopiero później. Z czasem ktoś powiedział mi: fotografuj ludzi – bo najważniejszą częścią fotografii jest opowieść. Tak zacząłem uczyć się reportażu. Pracując dla lokalnych gazet, próbowałem opowiadać historie obrazem. Nie od razu wiedziałem, jak to robić, ale z czasem zrozumiałem, że to ludzie tworzą przestrzeń, w której żyjemy. Architektura powoli schodziła na drugi plan. Jednak wszystko zaczęło się właśnie wtedy – w 1981 roku. Dlatego ten album traktuję jako symboliczną klamrę spinającą lata pracy twórczej – czas poszukiwań, obserwacji i spotkań z ludźmi, którzy na różne sposoby współtworzyli tę drogę - pisze Andrzej Szumowski.
- Jedną z najważniejszych cech profesjonalnego artysty fotografa jest komunikatywność i umiejętność budowania relacji. Otwartość i empatia pozwalają zaś przełamać barierę, co skutkuje pełnymi autentyzmu zdjęciami. Fotograf powinien umieć rozmawiać z osobami zaproszonymi na sesje zdjęciowe, aby zbudować swobodę i naturalność przed obiektywem. Natomiast otwartość, wrażliwość i zrozumienie drugiego człowieka pomagają tworzyć atmosferę podczas sesji zdjęciowej – wiem, że tych cech Andrzejowi Szumowskiemu nie brakuje. Portrecista powinien także umieć „czytać” ludzi, zauważać drobne gesty oraz mimikę, które najlepiej oddają charakter danej osoby. Te umiejętności autor albumu także ma - uważa Janusz Kawałko zamojski dziennikarz, publicysta i wykładowca.
Fotografie opatrzone zostały komentarzami Agnieszki Szykuły, historyk sztuki która nie ograniczyła się jedynie do analizy walorów artystycznych zdjęć. Autorka przygląda się również samym bohaterom portretów – ich osobowościom, sposobowi bycia, gestom i emocjom. Zwraca uwagę na znaczenie rekwizytów, z którymi pojawili się przed obiektywem, na mimikę, uśmiech lub jego brak, próbując odczytać to, co fotografie mówią o samych sportretowanych.
- Czasem wystarczy kilka ujęć, by odsłonić charakter osoby – jej temperament, wrażliwość i wewnętrzny rytm. Niekiedy ujawniają się także pasje, dyskretnie obecne w rekwizytach, w sposobie trzymania dłoni czy w kierunku spojrzenia. Fotografie te nie próbują definiować ani interpretować bohaterów. Nie narzucają narracji – pozwalają im po prostu być sobą: w ciszy, w skupieniu, w prawdzie chwili - pisze Agnieszka Szykuła.
Album można nabyć w sklepie Infonet przy ul. Peowiaków 90B lub w drukarni Attyla przy ul. Partyzantów 61.
2 komentarzy
-
a jakaś lista czyje portrety są w środku? :)
-
w tym tomie chyba najwięcej jest dziennikarzy ale nie wszyscy, swoją drogą faktycznie można było zrobić tematyczne te tomy, np: politycy, artysci (pisarze, muzycy itp.), nauczyciele, dziennikarze i tak dalej kolejne zawody, oczywiscie gdyby było niektórych za mało, to mozna w jednym tomie kilka zawodów skonsolidować