Malarskie „Ty i Ja” Drohomireckich
- Napisane przez Teresa Madej
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 1175 razy
- Wydrukuj
foto: materiał nadesłany
Wystawę „Ty i Ja. Drohomireccy. Malarstwo” objął patronatem honorowym Prezydent miasta Zamość Pan Rafał Zwolak.
-Miejsce, w którym się znajdujemy to Galeria, gdzie „mieszkają” na co dzień obrazy. Można przyjść, obejrzeć i zachwycać się nimi, wypić kawę i można też obraz zakupić. I „Sztukateria idealna”. To pracownia plastyczna, w której edukujemy, uczymy przedmiotów artystycznych – powiedziała Małgorzata Kulczyńska, prezes Fundacji „Sztukateria idealna” i współwłaścicielka „Galerii Staszica 13”, witając Artystów i uczestników wernisażu.
Jak dodała, wernisaż będzie miał dwie odsłony. Z uwagi na szczupłość miejsca w profesjonalnej Galerii Staszica 13, większa część obrazów Państwa Drohomireckich została pokazana w świetnie zaaranżowanej na tę okazję siedzibie Fundacji „Sztukateria idealna”.
- Zapraszam do królestwa obrazów Państwa Drohomireckich. Po schodach, przez „Wejście z bramką” (tytuł obrazu Mariusza Drohomireckiego – przyp. autorki), znajdziecie Państwo niezwykłe obrazy, „stół artystów” z poczęstunkiem i niespodzianką – pamiątką oraz jedyną taką możliwość rozmowy z bohaterami wernisażu wystawy – podkreśliła Pani Małgorzata.
-Tradycyjnie, podziękuję za zaproszenie i wspaniałą okazję do zaprezentowania prac w niezmiernie pięknych miejscach, w Galerii i w siedzibie Fundacji. To miłe, że możemy się spotkać. Nasze obrazy pokazujemy w duecie. Jesteśmy „malującą parą”, małżeństwem, po tej samej krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, po malarstwie. Nie zaglądamy sobie jednak przez ramię, ponieważ posiadamy oddzielne pracownie. Łączy nas ta „kolorowa” uczelnia z tradycją postimpresjonistyczną, czy też kapistowską. Przeważają tutaj obrazy pejzażowe, czyli pejzaż roztoczański, bowiem żyjemy wśród tych pół i łąk, a w Szczebrzeszynie mamy swoją bazę. Ale także bierzemy udział w plenerach, np. w Grecji, we Włoszech i we Francji. Sądzę, że nasze inspiracje będą rozpoznawalne po obejrzeniu obrazów. Żona podpisuje się Czapiga, a ja Drohomirecki, aby wyróżnić prace. Wystawie towarzyszy piękny folder, za co dziękujemy. Obrazy przekazaliśmy we władanie Pani Małgosi – powiedział Mariusz Drohomirecki.
W imieniu Prezydenta miasta Zamość podziękował artystom i organizatorom wystawy Łukasz Gajdecki, dyrektor Wydziału Kultury, Sport,Turystyki i Promocji UM Zamość.
–Bardzo się cieszymy, że takie wydarzenie ma miejsce w Zamościu i możemy tę spektakularną sztukę plastyczną oglądać w Galerii i w Fundacji. Obcowanie ze sztuką jest piękną przygodą. Sądzę, że zamościanie chętnie skorzystają z Państwa zaproszenia, choć może nie wszyscy będą mogli zakupić obrazy, chociażby chcieli, ale sam fakt podziwiania tych obrazów, będzie wspaniałą pożywką artystyczną, duchową – mówił Łukasz Gajdecki.
Serdeczne podziękowania przekazała organizatorom oraz gościom także Barbara Czapiga-Drohomirecka. Ten rok jest czasem ekspansji wystawienniczej duetu malarskiego. Jest to czwarta wystawa na Zamojszczyźnie Pana Mariusza i trzecia Pani Barbary.
Wrażeniami na temat malarstwa Państwa Drohomireckich podzieliła się z publicznością Izabela Winiewicz-Cybulska, historyk sztuki.
-Bardzo, bardzo dawno temu w jednej z krakowskich galerii zobaczyłam obraz Pana Mariusza. Był tak sugestywnie namalowany, że z krakowskiego informatora wycięłam sobie tekst i mam go do dzisiaj. Jakież było moje zaskoczenie, że Państwo mieszkają i malują na Zamojszczyźnie. Myślę, że nie mógł nas spotkać większy zaszczy, niż Państwa obecność na Zamojszczyźnie. Drugie moje zaskoczenie to „Wielki leksykon malarzy polskich”. Jest tam Pan Mariusz i jego krótki biogram. Co napisał wybitny historyk sztuki, profesor o malarstwie Mariusza Drohomireckiego? Że maluje świetnie, sugestywnie, znakomicie pejzaże Krakowa. Maluje do tego momentu, aż nie osiągnie właściwego koloru, czyli maksimum barwy. I to co powiedział Pan Mariusz, że oboje z żoną są kolorystami. To co wszystkim się podoba, to martwe natury, które mają swoją historię. Malowano ją do celów dekoracyjnych, ale był taki moment historyczny, że zaczęła pełnić funkcję symboliczną. Wiemy, że wiele rzeczy po nas zostanie. To ma doskonałe odniesienie do realistycznej martwej natury Pani Barbary. I to trwa na obrazie. Ta martwa natura jest tak namalowana, że wywołuje złudzenie (franc. trompe l'oeil – malarstwo iluzjonistyczne – przyp. autorki) i pytanie, czy to są namalowane, czy realne przedmioty. Państwo Drohomireccy znakomicie się uzupełniają. Mamy tę frajdę, że Państwo są wśród nas, że możemy te obrazy oglądać „na żywo”, tak jak dziś. To co w malarstwie jest do osiągnięcia, to ja myślę, że w Państwa obrazach już jest. Państwa sztuka dostarcza estetycznych wrażeń. I proszę nie zmieniać tej drogi na taką, która dzisiaj jest „na fali” – powiedziała Izabela Winiewicz-Cybulska, komplementując Fundację „Sztukateria idealna” za jej autorską działalność edukacyjną.
-Martwa natura to piękny temat. Jak coś lubię, to muszę temu ulec. Na wystawie pokazałem kilka moich obrazów z tego gatunku malarskiego. Na kilku pracach są instrumenty muzyczne, a obrazy te zadedykowałem muzykom. Modelka się zmęczy, pejzaż się zmieni, a martwa natura pozostaje niezmiennie trwała. Gdyby było większe zainteresowanie tym motywem malarskim, malowałbym tylko martwe natury – mówił Mariusz Drohomirecki.
Okazałe wnętrza zabytkowej kamienicy pod św. Kazimierzem (syn Kazimierza Jagiellończyka, wnuk Władysława Jagiełły – przyp. autorki), idealnie współgrają z dziełami dwójki Artystów, są wprost stworzone do ekspozycji obrazów. A ich prace są osobiste i uroczyste. Obok subtelnej kolorystyki pejzaży, nie tylko roztoczańskich, spotykamy mocne kolorystycznie kompozycje malarskie, czyli martwą naturę. Ten niezwykły motyw malarski pozwolił Państwu Drohomireckim na eksperymentowanie z formą oraz światłem, jak i kolorem czy teksturą. Dzieła te, tak jak dzieła innych artystów, wyróżnia ponadczasowość. Martwe natury uświadamiają nam piękno materialnego świata, przynoszą zmysłową rozkosz, ale też przekazują bolesną prawdę, że wszystko to nie jest trwałe. Obrazy Artystów z martwą naturą, są wyjątkowo uniwersalnymi dodatkami do każdego wnętrza. Warto więc je obejrzeć przy okazji wyjątkowej wystawy w Galerii Staszica 13 i w Fundacji „Sztukateria idealna”, ponieważ autentyczne są to idealne interpretacje artystyczne, utrwalone na płótnie na zawsze.