"Bajkopisarka. Ostatnia dziedziczka Skierbieszowa" - książka już wydana!
- Napisane przez SŁ
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 1888 razy
- Wydrukuj
foto: materiał nadesłany
Maria Niklewiczowa to córka Marii ze Szlenkierów - majętnej rodziny przemysłowców o niemieckim rodowodzie i Stanisława Wydżgi - adwokata z rodziny o ziemiańskich tradycjach. Niezwykle utalentowana kobieta pisała powieści, bajki dla dzieci, ale także bardzo piękne wiersze. Spisywała też wspomnienia. Była ostatnią dziedziczką Skierbieszowa.
- Maria opisuje lata dzieciństwa i młodości, które spędziła m.in. w Skierbieszowie. Okoliczna przyroda, krajobrazy, opowieści starszych ludzi, które chłonęła z wielkim zainteresowaniem, wpłynęły na jej późniejszą literacką twórczość. Podkreślała to we wspomnieniach. Niestety, jej dzieła i zapiski zostały niemal zapomniane - wyjaśnia Bogdan Nowak.
- Dziewczynka ma talent do barwnego opisywania otaczającej ją rzeczywistości. Dziedziczy po rodzicach Skierbieszów. Inspiruje się historią tego miejsca: zniszczonym dworem, lochami, wizytą prezydenta w majątku, połaciami pól, które można ogarniać wzrokiem z okna salonu… - dodaje Agnieszka Szykuła-Żygawska.
Książka Agnieszki Szykuły-Żygawskiej i Bogdana Nowaka ukazała się kilka dni temu. Redakcję i korektę wykonała Ania Rudy, a za skład był odpowiedzialny Piotr Aurzecki.
Książka została wydana w twardej oprawie i liczy 286 stron. Pojawia się w niej wiele informacji m.in. na temat jarmarku świętego Kiliana w Skierbieszowie, skierbieszowskich zbójników, legendarnych podziemi, czy miejscowych stosunków. Znalazło się w niej również wiele archiwalnych fotografii oraz m.in. indeks nazwisk.
- Mamy nadzieję, że postać Marii Niklewiczowej, poetki, pisarki, bajkopisarki i ziemianki zostanie dzięki tej książce przypomniana, należycie doceniona. I mieszkańcy Zamojszczyzny pokochają ją tak jak my. Bo Maria na to naprawdę zasługuje - podsumowuje Bogdan Nowak.