„I ty, Brutusie, przeciwko mnie!”. O pewnej wybrakowanej monecie i niezwykle ciekawych czasach
Był 46 rok przed naszą erą. Rzemieślnicy dostali zlecenie wybicia całej serii srebrnych, błyszczących monet – denarów. Właściwie takie polecenie wydał im Titus Carisius, wysoki urzędnik monetarny, na polecenie jeszcze ważniejszych od niego ludzi. Potrzeba była paląca. Konieczne były bowiem sowite nagrody dla legionistów Juliusza Cezara, który dzięki nim odbywał w Rzymie kolejne triumfy. Miało to wszystko zatem znaczenie militarne (o legiony zawsze należało dbać, bo gdy tak nie było, spadła niejedna, cesarska głowa), polityczne i każde inne.