Reklama

Rajd ku czci bohaterów. Wspomnienie o bitwie pod Panasówką. Na podstawie relacji zebranych w 1934 roku przez uczniów

„Obejmują nas perspektywy słupów telegraficznych i jak gdyby mijają nas z szybkością 25 kilometrów na godzinę. Śpiew wydobywający się z całej piersi uprzyjemnia nam wyborną jazdę, promienie słoneczne rozświetlają nasze twarze (...)” – czytamy w trzecim numerze czasopisma „Nasza myśl” z 1934 roku, wydawanym przez młodzież szkół średnich w Zamościu.
Czytaj dalej...

"Bić się do ostatniej kropli krwi i zwyciężyć". Porytowe Wzgórze. Tam drzewa nadal szumią o bohaterskich partyzantach

„Słońce już wzeszło, na naszych stanowiskach panowała taka cisza, że słychać było brzęczenie komarów i much. Poranek wstał pogodny, wiatru nie było, a słońce z samego rana zaczęło prażyć las i piaszczyste Wzgórze Porytowe. W okolicznych wioskach słychać było warkot czołgów i samochodów oraz grubiańskie komendy hitlerowskie” – pisał Mikołaj Kunicki ps. Mucha w swoich wspomnieniach. „Oficerowie niemieccy zachęcali swoich żołnierzy tłumacząc im, że partyzanci nie mają czym strzelać, bo już parę dni toczą zacięte walki i amunicji mają bardzo mało, tak że koło godziny 9-10 będą sami oddawać się do niewoli, a Niemcy za kołnierze zaprowadzą ich do obozów koncentracyjnych. Jak widać, Niemcom przychodziły najrozmaitsze pomysły do głowy. My, partyzanci mieliśmy jedną myśl: bić się do ostatniej kropli krwi i zwyciężyć”.
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

Narzędzia

Follow Us

Reklama

ezamosc.pl

Polecamy

Sekcje