Logo
Wydrukuj tę stronę

Zamość: Radni zrezygnowali z obrony abp. Jędraszewskiego. Wybrali unijne pieniądze

źródło: transmisja z obrad, esesja.zamosc.pl źródło: transmisja z obrad, esesja.zamosc.pl
Rada Miasta Zamość uchyliła stanowisko przyjęte w 2019 dotyczące obrony abp. Jędraszewskiego. Stanowisko uznano za dyskryminujące środowisko LGBT, co w efekcie wiązało się z ryzykiem utraty wielomilionowej dotacji z Unii Europejskiej.

Przypomnijmy, w sierpniu 2019 zamojscy radni (w większości z klubu PiS) przyjęli stanowisko, w którym poparli metropolitę krakowskiego. Chodziło o falę krytyki z jaką spotkał się duchowny, po tym jak na kazaniu mówił o zagrożeniach w postaci "tęczowej zarazy". Uchwałę uznano za dyskryminującą społeczność LGBT. Teraz pojawiło się realne ryzyko utraty dotacji z Unii Europejskiej. Mowa o ponad 12 mln.zł. dla Powiatowego Urzędu Pracy w Zamościu.

Zamojscy radni postanowili wycofać się z przyjętego stanowiska. Uchwała uchylająca znalazła się w programie dzisiejszych obrad Rady Miasta i wywołała wyjątkowo burzliwą dyskusję.

Dla opozycyjnych radnych, była to dobra okazja, by kolejny raz zaapelować o nie podejmowanie uchwał dotyczących spraw światopoglądowych i wyznaniowych, by procedować uchwały dotyczące wyłącznie spraw miasta.

Część radnych była też oburzona samym uzasadnieniem unieważnienia stanowiska. Chodzi o zapis: "potrzeba uchylenia uchwały wynika z ryzyka utraty środków unijnych dla Miasta Zamość lub przez podmioty przez niego kontrolowane lub od niego zależne"

- Jestem rozczarowany uzasadnieniem. Piszecie, że najważniejsze są środki, pieniądze, że kasa się musi zgadzać, kasa jest najważniejsza, a nie interes społeczny, nie ludzie. A przecież ten pan, bo wstyd go nazywać pasterzem kościoła katolickiego, dzieli nas Polaków, wprowadza nienawiść, bo wykluczył ze społeczeństwa ludzi ze środowiska LGBT – grzmiał radny Janusz Kupczyk.

Bardzo krytycznie wobec uchwały z 2019 roku wypowiadała się również radna Agnieszka Klimczuk: – To aż Unia Europejska musi otrzeźwiać nas i wskazywać jak ważne jest to, że wszyscy w naszym kraju powinni być równi, pomimo różnić? Nie można nikogo wykluczać ze społeczności. 

W obronie stanowiska z 2019 roku stanął radny Krzysztof Sowa. Przypomniał cytat zawarty w uchwale: „Ksiądz arcybiskup Marek Jędraszewski i jego przekaz o dzisiejszych zagrożeniach, przed jakimi stajemy jako naród i kościół jest wyrazem odwagi i głębokiej o kondycję duchową Polaków. Na te słowa czekali wierni z całego kraju, ludzie zatroskani o swoje rodziny. Słowa te zostały wypowiedziane jasno, czytelnie, by prawda dotarła do wszystkich o zagrażającej współczesnego człowieka ideologii gender. Jasno i odważnie sformułował stanowisko kościoła i ludzi dobrej woli w dziedzinie moralności”. – Gdzie tu jest dyskryminacja? – pytał radny Sowa.

- Broniliście człowieka, który w moim odczuciu, jako katoliczki, złamał najważniejsze przykazanie kościoła katolickiego: „Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego”, nawołując do nienawiści i wskazując na pewne grupy społeczne, mówiąc o "tęczowej zarazie" – odpowiadała mu Klimczuk.

Po długiej i burzliwej dyskusji uchwała z sierpnia 2019 roku została unieważniona. Za głosowało sześć osób: Piotr Błażewicz, Sławomir Ćwik, Jolanta Fugiel, Adam Pawlik, Leszek Tabiszewski i Marek Walewander. Przeciwko byli Krzysztof Sowa i Szczepan Kitka. Ireneusz Godzisz, Franciszek Josik, Jan Wojciech Matwiejczuk, Andrzej Szpatuśko i Dariusz Zagdański wstrzymali się od głosu. Ośmiu radnych nie wzięło udział w głosowaniu. To: Agnieszka Klimczuk, Marek Kudela, Janusz Kupczyk, Tadeusz Lizut, Wiesław Nowakowski, Maria Stręciwilk-Gościcka, Zdzisław Wojtak i Rafał Zwolak.


Redakcja serwisu ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczonych reklam, ogłoszeń i komentarzy. Zdjęcia i artykuły stanowią własność autora i są chronione prawem autorskim. Redakcja zastrzega sobie prawo do redagowania i skracania nadesłanych tekstów.
Copyright © ezamosc.pl