Logo
Wydrukuj tę stronę

Graniczne zaburzenie osobowości

foto: Bogdan Nowak foto: Bogdan Nowak
To było jak huragan. Takiej energii i takich drżeń Zakład Remontowo Konserwacyjny przy ul. Zamoyskiego w Zamościu dawno chyba nie odczuwał. Wszystko nadal stoi tam na swoim miejscu, ale wrażenie pozostało niezatarne. Jak je opisać? To była fala potężnych dźwięków, które wydobywały się z maleńkiej salki, przystosowanej w ZRK na próby kilku zespołów muzycznych. 

W piątek grała tam kapela heavymetalowa złożona z mieszkańców Zamościa: Piotra Zająca, Michała Bojarczuka i Krystiana Ciuraszkiewicza. Wszyscy są niezwykle sprawnymi muzykami. Dotychczas zespół był bezimienny. Od wczoraj grupa ma jednak nową nazwę: To: „Graniczne zaburzenie osobowości”. Zespół wykonuje głównie kompozycje Piotra Zająca. Jednak, jak zauważyłem, „ogrywane” są także muzyczne pomysły innych członków grupy.

To kreatywni, przyjaźni ludzie. Niezwykłe wrażenie robi także niesamowity, potężny głos wokalisty (naprawdę, co ten człowiek z siebie wydobywa!) oraz sprawność techniczna perkusisty (na razie „Graniczne zaburzenie osobowości” gra bez basisty).

Zamojski zespół przygotowuje właśnie autorskie piosenki pt. „Żywe torpedy” oraz „Konfident”. Niebawem przygotowanych zostanie także kilkanaście innych utworów. Jest szansa, że za jakiś czas wszystkie zostaną zarejestrowane na płycie. Być może „Graniczne zaburzenie osobowości” wykona także koncerty w Zamościu (a potem, miejmy nadzieje, w innych miastach). Do tego ich przekonywałem, zachęcałem, wręcz o to prosiłem. Bo jestem przekonany, że będzie to prawdziwa uczta dla miłośników tego typu ciężkich brzmień.

- Na razie nie mamy jeszcze tak wyrazistych planów. Spotykamy się dla przyjemności, z miłości do muzyki. Mamy też wiele innych zajęć, w tym zawodowych - opowiada Piotr Zając, gitarzysta „Granicznego zaburzenia osobowości”. I dodaje: - Ja na gitarze gram od ponad 20 lat, koledzy także byli członkami innych zespołów. Teraz jednak chcemy stworzyć coś innego, jakąś inną jakość. Bardzo cieszymy się jeśli nasza muzyka jest dobrze odbierana.

Mnie fala gitarowych dźwięków tego zespołu po prostu wbiła w kanapę ustawioną w salce do prób ZRK przy ul. Zamoyskiego (chyba nadal tam jestem). Wniosek? Bez wątpienia w Zamościu właśnie urodziło się coś nowego, świeżego, oryginalnego. Jakieś niezwykłe zjawisko.

Bogdan Nowak

198576973_933241270859903_8023495898288116256_n.jpg 198740353_1001475720682878_8545084440711968621_n.jpg 199263251_383089213143773_2860737103192080811_n.jpg

199341865_520512332465241_5458214275891532275_n.jpg 199556944_281249273741149_6658670537774902474_n.jpg 199984241_325042355980452_3473669160631127773_n.jpg

200679877_182792113851717_7591330646598506955_n.jpg


Redakcja serwisu ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczonych reklam, ogłoszeń i komentarzy. Zdjęcia i artykuły stanowią własność autora i są chronione prawem autorskim. Redakcja zastrzega sobie prawo do redagowania i skracania nadesłanych tekstów.
Copyright © ezamosc.pl