Logo
Wydrukuj tę stronę

Zamość: Koncert Maleńczuka podzielił radnych

foto: archiwum, materiał poglądowy foto: archiwum, materiał poglądowy
Maciej Maleńczuk wystąpi 30 stycznia podczas Podsumowaniu Roku Kulturalnego 2025 Miasta Zamość. Wydarzenie organizuje zamojski magistrat. Koncert stał się kością niezgody podczas dzisiejszej sesji Ray Miasta. Część radnych z klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości jest zdania, że Maciej Maleńczuk to postać kontrowersyjna, która nie powinna wystąpić na takiej imprezie.

Podsumowanie Roku Kulturalnego 2025 odbędzie się 30 stycznia w Zamojskim Domu Kultury. Wydarzenie honoruje osoby, instytucje, twórców oraz społeczników, którzy w minionym roku wykazali się szczególnym zaangażowaniem w rozwój, upowszechnianie i ochronę kultury w Zamościu. W programie wydarzenia znalazł się koncert Macieja Maleńczuka. To właśnie ten zaplanowany występ podzielił radnych na dzisiejszej sesji.

Zaczęła radna Martyna Martyniuk, przewodnicząca klubu radnych PiS: - Mieliśmy wczoraj klub naszych radnych Prawa i Sprawiedliwości. Jednym z tematów było wydarzenie, które będzie miało miejsce w piątek w Zamojskim Domu Kultury, Podsumowanie Roku Kulturalnego. Zaniepokoiła nas osoba, która będzie gwiazdą wieczoru, a więc pan Maciej Maleńczuk. Jest to osoba kontrowersyjna. Nie do końca nam się podoba artysta, który będzie uświetniał ten wieczór.

Radna pytała kto dokonywał wyboru artysty i ile będzie kosztował jego występ.

Odpowiedzi udzielił dyrektor wydziału kultury i sportu zamojskiego magistratu Łukasz Gajdecki.
- Maciej Maleńczuk rzeczywiście jest postacią kontrowersyjną, ale wybór był niezwiązany z jego poglądami politycznymi czy światopoglądowymi, a samą wartością artystyczną – mówił Gajdecki. - Znamy jego twórczość solową, znamy jego twórczość z zespołem Pudelsi i Homo Twist. To zawsze były świetne wykonania, świetne kompozycje i świetne teksty. Do tego ma niepowtarzalny baryton. Nieważne czy śpiewa swoje kompozycje, czy śpiewa Młynarskiego, czy śpiewa Johnny’ego Casha. Zawsze wychodzi mu to świetnie, dlatego wybór był na niego – dodał.

Dyrektor Gajdecki poinformował również, że wynagrodzenie Maleńczuka za koncert wynosi 30 tys.zł. netto.

Głos zabrał przewodniczący Rady Miasta Piotr Błażewicz: - Pomijam zupełnie jego polityczne zapatrywania i to jak się wypowiada o urzędującym prezydencie RP, a mówię o sposobie bycia. I o tym jak wyraża się na temat używek, które są dzisiaj w Polsce nielegalne. Mówi, że używa cały czas, że tęskni za narkotykami twardymi. Czy to na pewno jest to osoba, która powinna być na podsumowaniu roku kulturalnego w mieście UNESCO. W mieście, które szczyci się najstarszą orkiestrą? – pytał Błażewicz.

- Jestem przekonany, że artystycznie to się broni. Nikt nie zapraszał pana Maleńczuka po to, żeby robił happening polityczny. Jeśli chodzi o kwotę, rynek wykonawców w tej chwili jest nieprzyzwoity. Robiliśmy rozeznanie rynku i rozmowy zaczynały się od 60 tysięcy złotych. Nasi artyści lokalni to też są rozmowy od 15 tysięcy i wzwyż. Czy te 30 tysięcy są taką olbrzymią kwotą? – wyjaśniał dyrektor Gajdecki.

Pojawiły się różne głosy z jednej i drugiej strony stołu. Jedni uważali, że to dobry wybór, inni, że nietrafiony. Spór próbował złagodzić radny Grzegorz Podgórski. Zaapelował do wszystkich, żeby nie "segregować" wykonawców. - Zawsze i każdemu artyście znajdziemy kontrowersje. Jeżeli by pan dyrektor zaprosił Bayer Full, albo gdyby przyjechał Zenek Martyniuk za 100 tysięcy, bo mniej nie bierze, to by było w porządku? Dlatego nie idźmy w taką polemikę. Naprawdę zostawmy tą kulturę na boku – uciął radny Podgórski.


Redakcja serwisu ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczonych reklam, ogłoszeń i komentarzy. Zdjęcia i artykuły stanowią własność autora i są chronione prawem autorskim. Redakcja zastrzega sobie prawo do redagowania i skracania nadesłanych tekstów.
Copyright © ezamosc.pl