Logo
Wydrukuj tę stronę

Skarb spod podłogi. Chłopska fotografia z Harasiuk w Ordynacji Zamojskiej

foto: materiał nadesłany foto: materiał nadesłany
W sobotę, 26 września o godz. 16, na podwórku przy ul. Staszica 15 i Staszica 17, tuż przy Rynku Wielkim w Zamościu, będzie można zobaczyć unikatowe fotografie sprzed blisko stu lat. Ich historia jest równie niezwykła jak same zdjęcia. Około tysiąca szklanych negatywów, na których nauczyciel Teofil Jaśkiewicz uwiecznił mieszkańców Harasiuk i okolicznych wsi, przeleżało kilkadziesiąt lat ukrytych pod podłogą domu. To jeden z największych zbiorów tzw. chłopskiej fotografii odkrytych w Polsce.

Wydarzenie organizowane jest w ramach projektu „Chłopska fotografia z Harasiuk w Ordynacji Zamojskiej”, dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Dziedzictwo społeczne” prowadzonego przez Centrum Archiwistyki Społecznej. Projekt realizuje Fundacja "Obywatelski Wschód" przy współpracy Muzeum Fotografii w Zamościu.

Wystawa, katalog, chłopskie atelier
W programie znalazły się otwarcie wystawy fotografii oraz pogawędka o nauczycielu i fotografie Teofilu Jaśkiewiczu i życiu we wsi Harasiuki w pierwszych dekadach XX wieku. Będzie również prezentacja katalogu wystawy, którego autorami są Anna Rudy i Adam Gąsianowski. Uczestnicy wydarzenia otrzymają katalog bezpłatnie.

Jedną z atrakcji będzie chłopskie atelier. Organizatorzy przygotują kapę, rower retro i charakteryzację, nawiązując do sposobu, w jaki przed niemal stu laty Teofil Jaśkiewicz fotografował mieszkańców wsi. Uczestnicy będą mogli zrobić sobie zdjęcie i otrzymać bezpłatną odbitkę na papierze fotograficznym.

Skarb spod podłogi
„Skarb z Harasiuk” to zbiór około 1000 szklanych negatywów wykonanych w latach 20. i 30. XX wieku przez Teofila Jaśkiewicza – nauczyciela i kierownika miejscowej szkoły. Wiek temu posiadanie aparatu fotograficznego było wielką rzadkością, a zrobienie z niego użytku w ten sposób, jak uczynił to Teofil Jaśkiewicz – niespotykane.

Kierownik szkoły wykonał setki portretów mieszkańców, indywidualnych i zbiorowych: dzieci, kawalerów i panien na wydaniu, wielopokoleniowych rodzin, szkolnych klas. W czasie II wojny światowej uciekł z Harasiuk, a szklane negatywy ukrył pod podłogą domu, w którym mieszkał. Odkryto je przypadkiem dopiero w 2005 r. podczas remontu.

Dziesiątki szklanych płytek
Mieszkanka Harasiuk, która remontowała dom odziedziczony po dziadkach, po zerwaniu podłóg w korytarzu znalazła dziesiątki „szklanych płytek” w przegniłych tekturowych opakowaniach. Żadne okoliczne publiczne muzeum nie chciało przyjąć tego „skarbu spod podłogi”. Wyzwaniu postanowiło sprostać Muzeum Starej Fotografii i Starych Aparatów w Zamościu (w skrócie: Muzeum Fotografii w Zamościu). O negatywach i fotografie, który je wykonał, nic wówczas nie było wiadomo. Dziś wiadomo, że jest to jeden z największych zbiorów tzw. chłopskiej fotografii odkrytych w Polsce.

Wrota stodoły, wzorzysta kapa i rower
Teofil Jaśkiewicz spędził w Harasiukach 18 lat: od 1925 do 1943 roku. Pracował w szkole powszechnej jako nauczyciel i kierownik, a równocześnie bardzo dużo fotografował. Pewna część znaleziska uległa rozproszeniu, do Muzeum Fotografii w Zamościu trafiło ponad tysiąc szklanych negatywów.

To głównie portrety. Jaśkiewicz fotografował dzieci, bosonogich podrostków – swoich uczniów, wystrojone i uczesane do zdjęcia panny i kawalerów, pojedynczo, parami i w aranżowanych gdzieś za wsią scenach. Uwieczniał całe rodziny, często trzypokoleniowe.

Fotografował z manierą typową dla ówczesnych fotografów jarmarcznych albo wędrujących z aparatem od wsi do wsi. Na wrotach stodoły wieszał wzorzystą kapę lub prześcieradło i na tym tle ustawiał swoich modeli. Kobietom i dziewczętom wieszał na szyjach korale, mężczyznom zatykał w kieszonkach znoszonych marynarek długopis czy pióro, obok stawiał rower.

Ale fotografował również Harasiuczan przed chałupami, pod płotami i za opłotkami wsi, gdzie zaczynały się rozległe lasy. Wielu bohaterów swoich zdjęć znał, niektórych bardzo dobrze. W ten sposób stworzył wielki zbiorowy portret lokalnej społeczności.

Po latach odzyskali nazwiska
Zdjęcia znane były dotychczas z kilku wystaw organizowanych przez Muzeum Fotografii w Zamościu oraz z albumu „Czar starej fotografii w obiektywie Teofila Jaśkiewicza z Harasiuk” autorstwa Adama Gąsianowskiego i Roberta Horbaczewskiego, wydanego w 2017 roku. Wówczas opisane były jednak tylko pojedyncze fotografie.

Teraz, w ramach projektu, Anna Rudy z Fundacji „Obywatelski Wschód” i Adam Gąsianowski, właściciel Muzeum Fotografii w Zamościu, opracowali 300 fotografii Teofila Jaśkiewicza. Spotykali się z mieszkańcami Harasiuk, Łazor, Derylaków i Sierakowa. Odnaleźli kilka żyjących osób, które Jaśkiewicz fotografował jako dzieci, rozmawiali też z potomkami bohaterów zdjęć. Dzięki temu udało się opisać dziesiątki fotografii – ustalić nie tylko imiona i nazwiska widocznych na nich osób, ale także miejsca oraz realia życia w Harasiukach sprzed 100, 90 czy 80 lat.

Szczególnie cenne były informacje przekazane przez mieszkańców gminy Harasiuki: Krystynę Owczarek, Jakuba Zabłotniego i Janinę Kołodziej, a także Krystynę Dziewę, Marię Mil, Michała Sobaszka i Krystynę Żywko. Bardzo ważne były spotkania z 92-letnią Janiną Harasiuk oraz 87-letnią Julianną Zwolak – należącymi do najstarszych mieszkanek Harasiuk, które w latach 30. i 40. minionego wieku same zostały sfotografowane przez Teofila Jaśkiewicza.

Spotkania odbyły się również w Gminnym Centrum Kultury w Harasiukach oraz Publicznej Szkole Podstawowej w Harasiukach, gdzie zorganizowano pogadankę i pokaz dla całej szkoły. Obie placówki są partnerami projektu.

Wszystkie zdjęcia opracowane w ramach projektu zostały opublikowane na portalu Centrum Archiwistyki Społecznej Zbiory Społeczne (zbioryspoleczne.pl).

1.jpg 10.jpg 11.jpg

12.jpg 13.jpg 14.jpg

15.jpg 2.jpg 3.jpg

4.jpg 5.jpg 6.jpg

7.jpg 8.jpg 9.jpg


Redakcja serwisu ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczonych reklam, ogłoszeń i komentarzy. Zdjęcia i artykuły stanowią własność autora i są chronione prawem autorskim. Redakcja zastrzega sobie prawo do redagowania i skracania nadesłanych tekstów.
Copyright © ezamosc.pl