Narodziny w ogrodzie zoologicznym w Zamościu
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 657 razy
foto: materiał nadesłany
Malucha na razie oglądać może więc z bliska wyłącznie jego mama. Zwiedzający zobaczą go dopiero, gdy podrośnie i poczuje pewnie w swoim domu.
Inaczej wygląda sytuacja z małą zebrą. Ta również przyszła na świat zaledwie przed kilkoma dnia, ale już samodzielnie wychodzi na wybieg zewnętrzny, choć jeszcze trzyma się blisko swojej mamy.
Jej narodziny powiększyły zamojskie stado zebr równikowych, które obecnie liczy cztery dorosłe samice i samca. Byłoby większe, ale na początku tego tygodnia z Zamościa do ZOO „Leśne zacisze” w województwie świętokrzyskim wyjechała jedna z samic.
Dlaczego zamojski ogród zoologiczny oddaje zwierzęta? To naturalny element funkcjonowania tego rodzaju instytucji. – Zwierzęta są przekazywane do innych ogrodów, aby tworzyć nowe stada, przedłużać populację i ciągłość gatunkową – tłumaczy Jadwiga Kniaź-Rycaj z działu hodowlanego ZOO Zamość.
Niewskazane byłoby po prostu potomstwo z „kazirodczych” związków. Dlatego właśnie w ubiegłym roku inny młody leniwiec, który urodził się w Zamościu z tej samej matki i ojca, co ostatni, zamieszkał w ogrodzie zoologicznym w Warszawie.
