Narodziny w zamojskim ZOO. Młody bolita południowy ma braciszka albo siostrzyczkę
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 995 razy
Fot. Iwona Nizioła/ZOO Zamość
Młode przyszło na świat pod koniec zeszłego miesiąca. – Przypuszczamy, że mogło to nastąpić około 25 marca. Samica była co jakiś czas ważona i przybierała, a wtedy nagle na wadze straciła około 15 dkg – opowiada Jadwiga Kniaź-Rycaj, kierownik ds. hodowlanych w Ogrodzie Zoologicznym im. Stefana Milera w Zamościu.
Jakiś czas później obok bolity pracownicy ZOO zauważyli małą kulkę. Wtedy już mieli pewność, że rodzina składająca się z mamy, taty i samczyka urodzonego w zeszłym roku powiększyła się. Płeć malucha na razie zidentyfikowana nie została. To będzie możliwe dopiero, gdy zacznie swobodnie biegać. Póki co, są niewielkie szanse, by mu się przyjrzeć, bo zagrzebuje się w ściółce.
Bolity południowe to ssaki występujące w naturze w Ameryce Południowej – w Boliwii, Brazylii, Paragwaju i Argentynie. Zasiedlają otwarte tereny trawiaste, blisko sawanny i suchych lasów. Słyną z tego, że w sytuacji zagrożenia zwijają się w kłębek chroniąc się pod pancerzem. A jeśli agresor zdoła jakoś wsunąć łapę, bolita potrafi zaciskać elementy pancerza uniemożliwiając atak.
W zamojskim ZOO można te zwierzaki oglądać tuż przy wejściu, za szybami po prawej stronie w pobliżu kas, tam, gdzie mieszkają również tamaryny cesarskie i sajmiri peruwiańskie.
Czy w najbliższym czasie w zamojskim ogrodzie zoologicznym można się spodziewać kolejnych narodzin? – Nie wykluczamy, że jakieś młode pojawi się wśród arui, być może urodzi również garna i samica nahura – zdradza Jadwiga Kniaź-Rycaj.
